TKO: Lotnisko w Szymanach ma milionowe straty, a prezes zarabia krocie

Port lotniczy Olsztyn-Mazury od początku istnienia generuje straty. Tylko w 2019 roku samorząd województwa dopłacił do działania lotniska 13 mln zł. W zaistniałej sytuacji tym bardziej zaskakuje kwota, jaką z pieniędzy podatników otrzymuje Prezes Zarządu Spółki Warmia i Mazury, która zarządza lotniskiem w Szymanach. 

Spółka Warmia Mazury zarządzająca portem w Szymanach, odprawiając 117,5 tys. pasażerów, zamknęła 2018 rok ze stratą 22 808 989,85 zł.

W 2019 port obsłużył 154 319 pasażerów. Samorząd województwa zakładał, że w 2020 roku z lotniska odprawionych będzie ponad 170 tys. pasażerów. Na planach się skończyło.

Z powodu koronawirusa lotnisko w Szymanach  było zamknięte od marca do drugiej połowy czerwca. Ze względu na obostrzenia, nawet po otwarciu portu ruch pasażerski był zauważalnie niższy. W lipcu b.r. z usług lotniska skorzystało tylko 8 tys. 368 pasażerów, czyli o 45,7 proc. mniej w stosunku do lipca 2019 roku. W ostatnim czasie z siatki połączeń zniknęły kolejne połączenia i to na kierunkach, które miały być sukcesem. Obecnie realizowane są tylko loty do Krakowa, Dortmundu, Londynu Luton oraz Londynu Stansted.

W samym 2019 roku samorząd województwa dopłacił do działania lotniska 13 mln zł. Głównym problemem jest jego lokalizacja, związany z nią brak dobrej komunikacji i turystyki, oraz konkurencja ze strony portu w Gdańsku. Zgodnie z Planem Generalnym Lotniska i Strategią Rozwoju Portu, lotnisko w Szymanach miało zbliżyć się do osiągnięcia progu rentowności dopiero w 2027 roku. W osiągnięciu celu pomóc miało rozszerzenie oferty połączeń i zwiększenie przychodów z działalności okołolotniskowej. Planowana była m.in. dalsza współpraca ze szkołami lotniczymi, wojskiem oraz użytkownikami prywatnych samolotów General Aviation, sprzedaż powierzchni reklamowych i handlowych czy zwiększenie liczby miejsc parkingowych przy terminalu.

Problemy roku 2020 i pandemia COVID pokrzyżowały te optymistyczne plany. 3 października wprowadzony został obowiązek poddania się 14-dniowej kwarantannie przez wszystkich pasażerów przylatujących z Polski do Wielkiej Brytanii. Drastycznie obniżyło to sprzedaż biletów, ponieważ to właśnie loty do Londynu cieszyły się największym zainteresowaniem.

W czerwcu w ramach tarczy 2.0 rząd zaplanował wypłatę dotacji w wysokości 142,2 mln zł dla 14 krajowych lotnisk, w tym lotniska w Szymanach. Tomasz Kądziołka, prezes spółki Warmia i Mazury zarządzającej Portem Lotniczym Olsztyn-Mazury, zakładał wsparcie w granicach 150-200 tys. miesięcznie. Portal pasazer.com podaje jednak, że przyjęty przez rząd mechanizm premiuje przede wszystkim lotniska zarządzane przez Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, czyli m.in. warszawskie Lotnisko Chopina i port w Zielonej Górze. Lotnisko w Szymanach może liczyć na dotację w wysokości około 400 tysięcy złotych. O ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, pieniądze trafią do kasy lotniska dopiero w listopadzie b.r.

W zaistniałej sytuacji tym bardziej zaskakuje kwota, jaką z pieniędzy podatników otrzymuje Prezes Zarządu Spółki Warmia i Mazury. Sprawujący to stanowisko do czerwca 2018 roku Leszek Krawczyk otrzymał za rok 2017 wynagrodzenie w wysokości 178 806,04 zł netto (277 126,90 zł brutto). Jego następca, Tomasz Kądziołka, w roku 2019 z uwzględnieniem dodatków otrzymał wynagrodzenie w wysokości 171 480,74 zł netto (258 861,36 zł brutto).

Dla porównania:

  • wynagrodzenie Dyrektora Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala w Olsztynie w 2019 roku wyniosło 231 147,00 zł brutto,
  • wynagrodzenie dyrektora Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie to 231 141, 06 zł (z PIT-11),
  • dochód Dyrektora Teatru im. Stefana Jaracza wyniósł 177 977,23 zł (wynagrodzenie 152 375,83 zł + prawa autorskie 25.601,40 zł),
  • Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy, Zdzisław Szczepkowski, zarobił 142 907,67 zł,
  • Dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, Andrzej Marcinkiewicz, zarobił 117 853,41 zł.

Port lotniczy Olsztyn-Mazury działa od 4 lat i początkowo zakładano, że pierwsze zyski zacznie generować dopiero w 2029 roku. W uruchomienie lotniska zainwestowano 205 milionów złotych, z czego blisko 120 milionów złotych to środki z Unii Europejskiej. Teraz dalsze istnienie portu w Szymanach stoi pod znakiem zapytania. Bankructwo grozi także innym regionalnym lotniskom. Straty spowodowane  zamrożeniem działalności polskich lotnisk od początku pandemii szacowane są na około pół miliona złotych.

Źródło: TKO.pl

Komentuj "TKO: Lotnisko w Szymanach ma milionowe straty, a prezes zarabia krocie"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: