Region: Mleczne Laury powędrowały do najlepszych hodowców bydła i producentów mleka

– Polska mlekiem stoi, ale obawiamy się, że ceny pasz wpłyną na zmniejszenie wydajności i spadek produkcji – ocenia prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Hodowców Bydła Mlecznego Andrzej Steckiewicz. Mówił o tym podczas gali „Mlecznych Laurów”.

Federacja mleczarska wyróżniła hodowców w 10 różnych kategoriach. Były wyróżnienia za najwyższy średni indeks ekonomiczny stada, za najlepsze laktacje krów, za najlepszą wydajność względem suchej masy czy za najlepsze stado.

Kuluarowe rozmowy w dużej mierze poświęcone były jednak sytuacji w tym sektorze rolnictwa.

Jest dobrze jeśli chodzi o sytuację na rynku mleka pod kątem produkcji. Aczkolwiek problemem jest wzrost kosztów środków do produkcji. Mam na myśli paliwa, energię, nawozy, pasze, koncentraty białkowe. Wzrosty cen są niekontrolowane. Ci, którzy dysponują tymi towarami, sytuację nadużywają

– podkreślał prezes W-MZHBM Andrzej Steckiewicz, który jest także wiceprezydentem Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Popyt na nasze produkty się utrzymuje i jest on stały. W tym zakresie więcej do powiedzenia mają jednak z pewnością firmy przetwarzające, czyli mleczarnie. Natomiast my widzimy i obserwujemy, że jest zainteresowanie naszym mlekiem, czyli surowcem do produkcji wyrobów gotowych, co jest pozytywne

– dodał Steckiewicz.

Według GUS mleko w skupie jest najdroższe w historii. W lutym średnia cena wzrosła o 0,7 proc. do 184,21 zł/100 l. Rolnicy podkreślają jednak, że wzrost cen nie przekłada się na ich zarobek. – To dla nasz bardzo ciężki czas – przekonuje Józef Kaniuga, producent mleka i hodowca bydła mlecznego z gm. Jeziorany.

Wszystkie środki drożeją z dnia na dzień, w tym pasze. A cena mleka rośnie nieadekwatnie do kosztów, które ponosimy.

Obecny na gali „Mlecznych Laurów” Marcin Kazimierczuk, wicedyrektor oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa przyznawał, że rolnicy muszą przetrwać trudny okres.

Miejmy nadzieję, że w przyszłości te koszty się zmniejszą. Zwróćmy jednak uwagę na to, że Polska, w obliczu wojny w Ukrainie, jest bezpieczna żywnościowo. Ukraina była zazwyczaj postrzegana przez polskich rolników jako konkurencja. Przy wyłączeniu rynków ukraińskich, żywność pochodząca z Polski będzie tą, która będzie najbardziej poszukiwana w całej Europie

– zaznaczył Kazimierczuk.

Na uroczystości byli też posłowie, którzy także komentowali sytuację na rynku mleka.

We wtorek Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) podpisały umowę przekazania nadzoru właścicielskiego nad siedmioma spółkami z branży rolno-spożywczej. Pozwoli to sfinalizować proces tworzenia holdingu rolno-spożywczego pod nazwą Krajowa Grupa Spożywcza.

W rozmowie z reporterem Radia Olsztyn o holdingu mówił poseł PSL Zbigniew Ziejewski.

Jeśli powstanie ten holding i odpowiedni port, to mam nadzieję, że ceny się ustabilizują. To się jednak rodzi w bardzo ciężkich bólach. Holding tworzy się już bowiem 6-7 lat

– mówił Ziejewski.

Natomiast poseł PiS Jerzy Małecki zapewniał rolników, że znajdą się dla nich kolejne pieniądze.

Jako przedstawiciel rządu Zjednoczonej Prawicy gwarantuję, że nie pozostawimy rolników samych sobie. Zbiegamy o pieniądze z Unii Europejskiej na konkretne zadania, np. dopłaty do nawozów. Skorzystamy też z rezerwy kryzysowej, którą Unia przeznaczy dla Polski. To ponad 44 miliony euro. Możemy do tej kwoty dołożyć 200 proc. Myślę, że na sam początek te kwoty wystarczą, by zabezpieczyć m.in. mleczarzy

– mówił Małecki.

Źródło: Radio Olsztyn

Komentuj "Region: Mleczne Laury powędrowały do najlepszych hodowców bydła i producentów mleka"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: