Budowa S16 na Mazurach. Ekolodzy chcą wstrzymania prac

Kilkanaście organizacji ekologicznych domaga się wstrzymania prac nad trasą S16 przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy. Chcą przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla tej drogi i wypracowania nowego wariantu jej przebiegu. Petycję w tej sprawie organizacje wystosowały w czwartek m.in. do ministrów infrastruktury, klimatu i środowiska, finansów, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Trwają prace nad wyborem wariantu przebiegu tej drogi, przygotowywane jest Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe (STEŚ). Rozważanych jest kilka wariantów w tym: trzy na bazie drogi krajowej 65 (w każdym przyszła droga ekspresowa miałaby przecinać Biebrzański PN – największy w Polsce park narodowy), dodatkowy wariant na bazie dk 8 Białystok-Augustów (również z przecięciem Biebrzańskiego PN, ale w najwęższym miejscu w rejonie Sztabina). Swój wariant – zupełnie od zachodu omijający Białystok i Biebrzański PN – przedstawili również już wcześniej ekolodzy.

W grudniu 2020 r. zakończyły się konsultacje ws. S16 Knyszyn-Ełk, w których zdecydowana większość osób wypowiedziała się przeciwko przebiegowi ekspresówki przez Biebrzański PN. GDDKiA zapowiadała już wcześniej, że prace nad STEŚ potrwają do jesieni 2021 r., a jeśli będą konieczne nowe analizy czy badania, dłużej. W międzyczasie głos zabierali także samorządowcy z miast, miejscowości leżących zarówno przy dk 65 jak i dk 8.

Wypracować alternatywny przebieg trasy

Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie w grudniu 2020 r. wpłynął wniosek o wydanie decyzji środowiskowej na odcinek Mrągowo-Ełk.

Kilkanaście organizacji ekologicznych podnosi, że przeprowadzenie S16 w ramach rozważanych wariantów zniszczy cenne przyrodniczo walory Wielkich Jezior Mazurskich i Biebrzańskiego PN, dlatego chcą wypracowania – we współpracy ze wszystkimi zainteresowanymi – jak napisano w petycji – „alternatywnego przebiegu” tej drogi. Ekolodzy są też za modernizacją już istniejących dróg, które służą mieszkańcom i turystom, by regiony nie były wykluczone komunikacyjnie.

Organizacje ekologiczne argumentują, że droga S16 łącząca się ze szlakami Via Baltica i Via Carpatia w obecnie rozważanych wariantach spowodowałaby kumulację ruchu tranzytowego do krajów nadbałtyckich właśnie przez Mazury i Biebrzański PN.

Głos ekologów

O mazurskim odcinku S16 ekolodzy napisali, że „zignorowano protesty, które od półtora roku przetaczają się przez Mazury angażując mieszkańców, samorządy, ekologów i turystów”.

„Nie można mówić o jakichkolwiek standardach ochrony przyrody w Polsce, jeśli pozwoli się na budowę międzynarodowego korytarza tranzytowego przez park narodowy” – podkreśla prezes Fundacji dla Biebrzy Małgorzata Stanek.

„Od lat powtarzamy, że tranzyt ciężarowy powinien omijać Krainę Wielkich Jezior i być kierowany poniżej Puszczy Piskiej, południowym pograniczem Mazur, co umownie nazwaliśmy obwodnicą Mazur” – zaznacza w komunikacie Krzysztof Worobiec z Inicjatywy Społecznej Ratujmy Mazury i Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”.

Jerzy Szmit, były wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za budowę dróg powiedział na antenie Radia Olsztyn, że argumenty organizacji społecznych nie powinny zablokować budowy.

Ta inwestycja ma fundamentalne znaczenie, to jest dokończenie kręgosłupa komunikacyjnego Warmii i Mazur. Na pewno podczas konsultacji będą dyskusje, natomiast to jest pytanie, czy w Polsce mała grupa może zablokować tak ważną inwestycję, mającą służyć milionom mieszkańców i przyjezdnych.

S16 a koronawirus

Radosław Ślusarczyk z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot dodaje, że kontrowersyjne jest również to, iż odcinek przez Mazury jest zgłoszony do dofinansowania z Funduszu Odbudowy na walkę ze skutkami COVID. Wymienił kwotę 5,5 mld zł.

„Tymczasem badania naukowe dowodzą, że przyczyną przenoszenia się patogenów, takich jak koronawirus, naturalnie występujących w dzikiej przyrodzie, jest nasza nadmierna ingerencja w nią. Dlatego za wszelką cenę trzeba chronić takie tereny jak Mazury i Biebrza przed zniszczeniem” – dodaje Ślusarczyk.

Inwestycję przygotowują oddziały GDDKiA w Białymstoku i Olsztynie. Za część w Podlaskiem – odcinek Knyszyn-Ełk – odpowiada GDDKiA w Białymstoku.

Źródło: TVP Olsztyn

Komentarzy: 1 "Budowa S16 na Mazurach. Ekolodzy chcą wstrzymania prac"

  1. Warto wskazać, że nie tylko „ekolodzy” chcą wstrzymania prac, ale też kilkadziesiąt tysięcy przedstawicieli lokalnej społeczności, którzy podpisali się pod petycjami przeciwko budowie drogi w tym wariancie. Jesteśmy suwerenem. To my jesteśmy suwerenem – chcemy, by nas wysłuchano.

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: