Brzegi rzek i jezior są ciągle niszczone. Nie odstraszają dotkliwe kary

Pracownicy Wód Polskich odbierają rocznie kilkaset zgłoszeń dotyczących niszczenia brzegów rzek i jezior. W ubiegłym roku ukarano m.in. mężczyznę, który pod Suwałkami wyłożył dno jeziora folią izolującą i zasypał piachem brzeg oraz mężczyzn, którzy zniszczyli linię brzegową jeziora Roś w Piszu.

– Niszczenie brzegów rzek i jezior od wielu lat utrzymuje się na stałym, bardzo wysokim poziomie. Rocznie odbieramy kilkaset zgłoszeń o tym, że ktoś zniszczył brzeg. Każde takie zgłoszenie jest weryfikowane, pracownicy Wód Polskich w terenie sprawdzają, czy doszło do dewastacji – wyjaśnia rzecznik Wód Polskich w Białymstoku, Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz.

Na Mazurach nagminne jest, że właściciele działek położonych przy brzegach wycinają rosnące nad brzegami drzewa, zasypują trzcinowiska (często używając do tego gruzu budowlanego lub nawet śmieci), karczują krzaki, koszą trzciny, usypują plaże w miejscach, gdzie ich nie było.

– Za niszczenie lub uszkadzanie brzegów wód śródlądowych grozi grzywna, ograniczenie wolności lub do roku więzienia. Zapadło już wiele wyroków w takich sprawach – dodała Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz.

Dwóch mężczyzn zniszczyło linię brzegową jeziora Roś w Piszu. Jeden z nich zasypał strefę przybrzeżną urobkiem z jeziora i piaskiem, chcąc w tej sposób stworzyć dziką plażę, drugi pogłębił nielegalnie dno jeziora. Sąd skazał ich na kary 10 i 20 tys. zł grzywny.

– Każde działanie przy brzegu rzek, jezior i kanałów musi być uzgodnione z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie, które reprezentuje Skarb Państwa. Usuwanie trzcin, nasypywanie piasku w celu utworzenia dzikiej plaży, budowa pomostów czy umocnień brzegowych, wymaga każdorazowo uzyskania zgody. Wnioski o wydanie zgłoszenia lub pozwolenia wodnoprawnego, przyjmują właściwe miejscowo Nadzory Wodne, Zarządy Zlewni lub Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Białymstoku. Pracownicy Wód Polskich służą radą i pomocą przy wypełnianiu stosownych dokumentów – zapewniła Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz.

Źródło: TVP Olsztyn

Komentuj "Brzegi rzek i jezior są ciągle niszczone. Nie odstraszają dotkliwe kary"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: