„W takiej formule nie powinno się to powtórzyć”. Olsztyńscy radni komentują wczorajszą sesję

Sesja Rady Miasta Olsztyna w tej formule nie powinna się już powtórzyć. O tym, jak prowadzić sesje w czasie pandemii, w Porannych pytaniach dyskutowali  radni.

Wczoraj obradowali w maseczkach, nie było również dyskusji ani posiedzeń komisji Rady Miasta Olsztyna.

– Taka sesja nie powinna się powtórzyć, ale na razie nie mamy innych możliwości – przyznawał w Porannych pytaniach przewodniczący Rady Robert Szewczyk z PO.

To nie jest dobre rozwiązanie, gdy dyskusja jest tak bardzo ograniczona. Natomiast to nie jest tak, że jej w ogóle nie ma. Radni dostają wcześniej materiały. Na bazie prawa polskiego nie możemy dzisiaj przeprowadzać sesji w sposób zdalny. Głosowanie musi się jednak odbyć na miejscu, musi być jasne.

Szef opozycyjnego klubu radnych PiS Radosław Nojman jest podobnego zdania. W Porannych pytaniach Radia Olsztyn zapewniał, że będzie na ten temat rozmawiał z posłami PiS z regionu.

Zgadzam się z panem przewodniczącym. W mojej ocenie również głosowanie zdalne w tym porządku prawnym jest niemożliwe. Planuję na ten temat porozmawiać z parlamentarzystami, właśnie z tego względu, żeby istniała taka możliwość, ale w warunkach naprawdę wyjątkowych. Byłoby to w pewien sposób wyjście naprzeciw zmieniającym się czasom, bo dziś mamy takie możliwości techniczne.

Podczas wczorajszej sesji olsztyńscy radni podjęli decyzje, które nie mogły czekać do końca epidemii, dotyczące m.in. zmian w budżecie – dopisali w nim środki na aktualizację projektu nowej Hali Urania.

Goście Porannych pytań dyskutowali także o tym, kto powinien pomagać przedsiębiorcom – rząd czy samorządy? Warmińsko-mazurscy politycy Prawa i Sprawiedliwości wystosowali do samorządów apel, w którym proszą o przekazanie 1 procenta dochodów na pomoc lokalnym firmom.

Niektóre samorządy podjęły już działania – Olsztyn proponuje zwolnienia z lokalnych podatków i opłat, samorząd województwa dofinansowuje zaś szpitale. Przewodniczący Rady Miasta Olsztyna Robert Szewczyk z PO twierdził natomiast, że zbyt mała pomoc płynie ze strony rządu.

Grozi nam fala bankructw i upadłości i niestety ten pakiet rządowy jest niewystarczający. Natomiast to, co mogą robić samorządy, to robimy. A czy będzie nas stać na więcej, to zobaczymy. Niestety nasze budżety zostały mocno okrojone jeszcze przed epidemią.

Radny Prawa i Sprawiedliwości Radosław Nojman odpowiadał natomiast, że samorządy powinny uzupełniać rządowe działania.

Tutaj nie chodzi o to, że pomoc rządowa się wyczerpała, czy są jakieś kłopoty z urzeczywistnieniem planowanych rozwiązań. Chodzi tu o realizację zasady subsydiarności – administracji rządowej i samorządów. Plany rządowe obejmują pomoc dla pracodawców i pracowników rzędu ponad 200 mld zł, czyli blisko 10% naszego PKB.

Ustawy składające się na rządową tzw. tarczę antykryzysową mają zostać przyjęte przez Sejm jutro.

Źródło: Radio Olsztyn