Trwają prace nad strategią rozwoju Olsztyna. Jak ma się zmienić miasto?

Więcej o sprawach społecznych – mniej o nowej infrastrukturze. Tak ma wyglądać nowa strategia rozwoju Olsztyna.

Urząd Miasta zachęca mieszkańców, by brali udział w debatach nad tym dokumentem. Na razie znamy jego wstępny zarys. Ratusz w sierpniu chce zacząć cykl spotkań z mieszkańcami, radnymi i organizacjami społecznymi, w trakcie których mają zostać wypracowane konkretne zapisy.

Już wiadomo, że to sprawy społeczne, a nie inwestycje infrastrukturalne będą w strategii najważniejsze. Wiceprezydent Olsztyna Ewa Kaliszuk, która koordynuje prace nad dokumentem, przyznaje, że ocena realizacji poprzedniej strategii rozwoju miasta pokazała konieczność zmiany podejścia.

W tej chwili przychodzi czas na sprawy ludzkie, na człowieka w centrum, czyli trochę bardziej skupiamy się na sprawach kulturowych, społecznych, a mniej na infrastrukturze. Jeśli mówimy o Olsztynie wielopokoleniowym, wrażliwym, bez barier przestrzennych – to od razu wyłania nam się pierwsza rzecz – potrzeby człowieka

– mówi Ewa Kaliszuk.

Jak dokładnie ma wyglądać ta lepsza realizacja potrzeb społecznych – to będzie wiadomo dopiero po wspomnianych spotkaniach konsultacyjnych.

Takie przeniesienie ciężaru z infrastruktury na społeczeństwo podoba się Radosławowi Nojmanowi, przewodniczącemu opozycyjnego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Olsztyn od lat wyludnia się, ten trend należy odwrócić i mam nadzieję, że ta zmiana podejścia przyniesie pozytywne rezultaty – ale nie możemy przy tym zapominać o pewnym „złotym środku” i rozsądnym balansie pomiędzy myśleniem prospołecznym a nakierunkowaniem na inwestycje infrastrukturalne 

– ocenia Radosław Nojman.

Pojawiają się też jednak kwestie finansowe i pewne wątpliwości, czy plany miasta da się połączyć z rządowym programem Polski Ład. Władze Olsztyna twierdzą, że Polski Ład może negatywnie wpłynąć na stan kasy miasta. Chodzi przede wszystkim o zapowiedziane zmiany w podatku PIT, które spowodują zmniejszenie wpływów wszystkich samorządów. W Olsztynie potencjalny ubytek szacowany jest 60 milionów złotych rocznie, w skali wszystkich polskich samorządów – na ponad 10 miliardów złotych rocznie.

To są ogromne pieniądze. Wtedy na pewno byśmy mieli problem z realizacją zadań własnych, choćby w sferze gospodarki komunalnej, kulturze, sporcie czy pomocy społecznej

– ostrzega prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz.

Jerzy Szmit, szef struktur Prawa i Sprawiedliwości w okręgu olsztyńskim odpowiada natomiast, że miasto powinno w takim razie zadbać o zwiększenie liczby mieszkańców i przedsiębiorców działających w Olsztynie.

Kiedy wreszcie pan prezydent Grzymowicz zacznie tworzyć tzw. bazę podatkową, czyli być aktywnie zaangażowanym w rozwój przedsiębiorczości? To przedsiębiorczość tworzy wpływy do budżetu

– podkreśla Jerzy Szmit.

Projekt strategii rozwoju Olsztyna do 2030 roku po konsultacjach ma zostać przedstawiony pod koniec roku. Potem znów zostanie poddany ocenie i konsultacjom, a ostatecznie nowa strategia ma zostać przyjęta w drugiej połowie roku przyszłego.

Źródło: Radio Olsztyn

Czytaj także:

Komentuj "Trwają prace nad strategią rozwoju Olsztyna. Jak ma się zmienić miasto?"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: