Stanowisko Klubu Radnych PiS w sprawie budżetu Olsztyna i prognozy finansowej miasta na lata 2016-2029

Stanowisko

Klubu Radnych Prawo i Sprawiedliwość w Radzie Miasta Olsztyna

ws.

Budżetu Miasta Olsztyna na rok 2016

i Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2016 – 2029

 

Przedstawione do nam  uchwalenia projekty Budżetu na rok 2016 i WPF na lata 2016 – 2029,  są konsekwentną kontynuacją polityki budżetowej realizowanej przez Prezydenta Piotra Grzymowicza i wspierającą go koalicję PO/PSL z milczącym poparciem cichego koalicjanta Cz. J. Małkowskiego, który w dyskusji niby jest przeciw a końcu głosuje za projektami Pana Prezydenta.

Polityka ta – polegająca na dążeniu do podejmowania wielkich inwestycji infrastrukturalnych, zwłaszcza drogowych, połączonych z budową lub modernizacją sieci i instalacji miejskich, budowie wielkich obiektów użyteczności publicznej (nieraz całych kompleksów jak np. nad Jeziorem Ukiel, Park Naukowo Technologiczny, tramwaje), realizowana jest pod hasłem wykorzystania okazji sięgnięcia po środki z funduszy Unii Europejskiej. Można by powiedzieć słusznie – dają trzeba brać.

Jednak aby sięgnąć po te fundusze potrzeba pieniędzy na tzw. wkład własny i tutaj zaczynają się przysłowiowe „schody”. Trzeba zaciągać kredyty, czy jak ostatnio próbować emitować obligacje albo „oszczędzać”.

Niestety najłatwiejszą formą oszczędzania dla rządzących okazuje się sfera socjalna i społeczna oraz jakość codziennego życia mieszkańców Olsztyna. Choć obiektywnie trzeba stwierdzić, że w tym projekcie budżetu cięcia są mniejsze i nie tak dotkliwe jak w latach ubiegłych, to jednak nawet utrzymanie wydatków na te cele na poziomie roku 2015 nie spełnia oczekiwań mieszkańców Olsztyna (za mało pieniędzy na bieżące remonty ulic i chodników, czy  poprawę stanu miejskiej substancji mieszkaniowej, czy nawet brak podwyżek płac   w Ratuszu). Nie zapominajmy, że w wypadku wydatków bieżących punkt, a może raczej poziom odniesienia, czyli prognoza wykonania budżetu za rok bieżący, jest obciążony mechanicznym ograniczaniem tych wydatków w trzech poprzenich latach (wg. założeń o 10 % co roku).

Wracając do inwestycji, trzeba powiedzieć, że przeważnie realizują je wielkie zagraniczne koncerny budowlane i choć często zatrudniają polskich podwykonawców, czy polskich pracowników to jednak lwią część zysku odprowadzają do swoich krajów pochodzenia. Rzadko są one reinwestowane w Polsce, jeszcze rzadziej w Olsztynie.

Inną sprawą jest to, że rzadko która ze zrealizowanych „wielkich” inwestycji, przynosi zyski, jak choćby słynne „strefy przedsiębiorczości” na Jeziorem Ukiel, czy Park Naukowo –Technologiczny, czy nawet Aquasfera. Kluczowym dla realizacji przyszłorocznego budżetu będzie rozliczenie projektu tramwajowego. Miejmy nadzieję, że optymizm Pana Prezydenta w tej sprawie jest uzasadniony i terminy zostaną dotrzymane bo kosztorys jak wiemy zostanie przekroczony o dziesiątki jeśli nie setki milionów. Jak  miecz Demoklesa wisi też nad nami na cienkim włosie proces sądowy z FCC (pierwszym niefortunnie wybranym wykonawcą projektu tramwajowego), gdzie roszczenia sięgają 300 milionów złotych.

Coraz więcej wątpliwości budzi tzw. polityka śmieciowa – uruchomiona w tym roku instalacja ZGOK, za niebotyczną kwotę 270 milionów złotych (z czego ponad 100 mln z Unii), może mieć poważne kłopoty z wypełnieniem założeń (obsługa ponad 500 tys. mieszkańców regionu), wobec coraz większego oporu sasiednich gmin. Ich nowo wybrani włodarze zorientowali się, że zostali wciągnięci w nieciekawy układ, zmuszający te gminy do pokrywania kosztów funkcjonowania ZGOK, niezależnie od tego jak wysoka to będzie kwota.

Wielkie przerażenie budzi też konsekwentne dążenie do budowy w Olsztynie (mieście – ogrodzie), spalarni odpadów komunalnych za kolejne setki milionów złotych. Koszty tego przedsięwzięcia mają spłacać prywatnemu monopoliście, przez 30 lat mieszkańcy Olsztyna i 37 gmin należących do ZGOK. O tym jednak w projekcie budżetu na 2016 rok, ani w Wieloletniej Prognozie Finansowej do 2029 r. nic się nie pisze.

W takim „otoczeniu” finansowym dziwi wielka chęć Pana Prezydenta do otwierania kolejnych frontów inwestycyjnych – tzw. „dowiązania” ul. Pstrowskiego do planowanej obwodnicy z węzłem „Szczęsne”, ul. Towarowej, ul. Płoskiego, czy tzw. mobilny MOF (ul. Żurawia i Kresowa). Jeśli inwestycje miasta dalej będą szły tylko w tym kierunku to jest obawa, że tymi nowymi drogami za kilka lat będzie jeździć tylko niewielu mieszkańców Olsztyna, gdyż większość wyjedzie w poszukiwaniu pracy. Miastu potrzebne są inwestycje, ale takie, które będą kołem zamachowym zrównoważonego rozwoju.

Wróćmy jednak do liczb.

W projekcie budżetu na rok 2016 r. ustalono następujące dochody i wydatki:

  • dochody 991.182.920 zł (w 2015 r było to 1.010.183.789 zł) – 81,35% planu na 2015 r.,
  • wydatki 972.660.827 (w 2015 r. było to 1.255.272.913 zł) – 66,74 % planu na 2015 r.

Jak czytamy łączna kwota długu na koniec 2016 r. to 377.795.626 zł plan (prognoza na koniec 2015 r. to 410.347.296 zł, choć przypomnę, że w planie budżetu zapisane było 511.321.535 zł na koniec tego roku)

Uwagę zwraca zapis mówiący o nadwyżce budżetowej w kwocie 32.551.670 zł, (zmniejszonej autopoprawką do 18.522.013 zł),. która przeznaczona jest na spłatę zaciągniętego długu na który składają się:

  • kredyty na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań (do 2014 r.) – 188.930.495 zł;
  • kredyt na wyprzedzające finansowanie działań finansowych z budżetu UE (zaciągnięty w 2014 r.) 1.955.495 zł;
  • kredyt planowany do zaciągnięcia na wyprzedzające finansowanie działań finansowych z budżetu UE w 2015 r. 35.768.680 zł;
  • pożyczka z NFOŚ i GW na realizację przedsięwzięcia pn. rekultywacja terenu poprzemysłowego dawnej gazowni przy ul. Knosały 790.330 zł;
  • obligacje wyemitowane w latach 2005-2006 – 12.000.000 zł;
  • obligacje komunalne planowane do wyemitowania na sfinansowanie planowanego deficytu w 2015 r. – 160.000.000 zł.

W naszej ocenie ten budżet jest zapowiedzią zwiększonego fiskalizmu, wyprzedaży majątku, zwiększonej emigracji w poszukiwaniu pracy i powiększenia obszarów biedy. Dobry gospodarz dba o sferę tworzenia dogodnych warunków rozwojowych, które będą generować zyski. Tymczasem, co się nam proponuje? Wątpliwe ekonomicznie inwestycje generujące kolejne koszty.

Ponadto uważamy, że forma w której przedstawiono radnym projekt budżetu i WPF jest bardzo skomplikowana i zawiła. Nasze coroczne nawoływania o przygotowanie tych dokumentów w formie zadaniowej, przypomina rzucanie grochem o ścianę. Jeśli budżet miasta nie jest przedstawiony jasno i w sposób zrozumiały dla zwykłych mieszkańców, to mowa o budowie społeczeństwa obywatelskiego, czy demokracji lokalnej, jest tylko konserwowaniem fasady tych wzniosłych idei.

Z tych powodów Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość wstrzyma się podczas głosowania nad projektem uchwały w sprawie budżetu Miasta Olsztyna na 2016 rok.

 

Olsztyn 21.12.2015r.

Dariusz Rudnik

Przewodniczący Klubu Radnych
Prawo i Sprawiedliwość

fot. Radio Olsztyn

Komentuj "Stanowisko Klubu Radnych PiS w sprawie budżetu Olsztyna i prognozy finansowej miasta na lata 2016-2029"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: