Olsztyńskie tramwaje z problemami. Opóźnia się dostawa tureckiego taboru

Opóźnia się odbiór tureckich tramwajów kupionych przez Olsztyn. Oficjalnie, jak przekazuje ratusz, ma to związek z epidemią koronawirusa.

Nie wszyscy przedstawiciele firmy Durmazlar mogli dotrzeć do stolicy województwa.

Przedłużanie się tej procedury wynika, w głównej mierze, z trudności związanych z epidemią wirusa. Bardziej niż na terminach zależy nam także na dokładnym i sumiennym wykonaniu tego zadania, a zatem trudno na razie określić, kiedy zakończy się ta procedura

– powiedziała Marta Bartoszewicz, rzeczniczka Urzędu Miasta w Olsztynie.

Wiadomo jednak, że problemy pojawiły się również na poziomie technicznym. Medialne doniesienia wskazują, że nie wszystkie elementy pojazdów są zgodne ze specyfikacją zamówienia. Mirosław Gornowicz z prezydenckiego klubu „Ponad Podziałami” podkreśla, że nikt nie lekceważy sytuacji

Do wyjaśnienia niektórych wątpliwości potrzebni by byli przedstawiciele strony tureckiej, ale tu pojawia się pechowa sytuacja ze względu na covid. To nie jest tak, że nasza ekipa czeka z założonymi rękoma.

Radosław Nojman, szef opozycyjnego klubu radnych PiS twierdzi jednak, że problem może być bardziej złożony.

Ja mam, mimo wszystko, obawy, że lakoniczne odpowiedzi, które otrzymujemy z ratusza, nie są bez przyczyny. Niewykluczone, że problem niezgodności ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia jest głębszy i dotyczy takich elementów, bez których te tramwaje nie będą mogły jeździć po naszych, już wybudowanych, torach.

Zgodnie z podpisaną umową do Olsztyna ma trafić łącznie 12 tramwajów „Panorama” tureckiej firmy Durmazlar.

Wciąż nie wiadomo, kto wybuduje drugą linię tramwajową w Olsztynie

Sprawa wciąż nie jest rozstrzygnięta, ale wiadomo, że 30 kwietnia odbędzie się posiedzenie Sądu Okręgowego w Warszawie. Ten będzie rozpatrywał skargę jednego z oferentów na decyzję Krajowej Izby Odwoławczej.

Po nowelizacji prawa zamówień publicznych takie sprawy rozstrzygane są nie przez sąd w Olsztynie, a właśnie Sąd Okręgowy w Warszawie. Nie zdecydujemy się na podpisanie umowy, dopóki nie będziemy znali wyniku rozprawy, aby nie narażać się na ewentualne odszkodowania

– podkreśliła Marta Bartoszewicz.

Ratusz zapewnia, że inwestycja nie jest zagrożona, a wybór wykonawcy pozostaje ważny, bo ten przedłużył termin związania ofertą oraz okres ważności wadium o kolejnych 30 dni. Od rozstrzygnięcia sądu będzie zależeć, czy umowa na realizację prac w końcu zostanie podpisana. Jeśli tak się stanie, wkrótce zaczną się prace nad rozbudową tramwajowej sieci, które potrwają ok. 26 miesięcy. Zwycięska oferta konsorcjum Polimex-Trakcja ma wartość nieco ponad 403 milionów złotych. Za ten sam zakres prac skarżące rozstrzygnięcie Mirbud i Kobylarnia oczekują niemal 438 mln złotych.

Mirosław Gornowicz, radny prezydenckiego klubu „Ponad Podziałami”, dziwi się, że prawo zostało zmienione w taki sposób, że odwołania trafiają teraz do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Według mojej wiedzy prezydent Grzymowicz pisał nawet do premiera Morawieckiego w tej sprawie. To powoduje bowiem spiętrzenie spraw w jednym sądzie warszawskim. To może spowodować długi okres oczekiwania. Sądzę, że gdyby to zdecentralizować i zaufać lokalnym sądom okręgowym, to ta sprawa dawno byłaby rozpatrzona

Radosław Nojman z Prawa i Sprawiedliwości wierzy, że Sąd Okręgowy w Warszawie zajmie się sprawą szybko i rzetelnie.

Mam nadzieję, że w tej sytuacji, zważywszy na specyfikę spraw dotyczących zamówień publicznych, i nie chodzi już tylko o nasze olsztyńskie tramwaje, terminy będą, przez sąd, po prostu dotrzymywane.

Nowa linia tramwajowa zacznie się od pętli na ulicy Wilczyńskiego na osiedlu Pieczewo

Stamtąd dwutorowa linia pobiegnie środkiem ulicy Wilczyńskiego do ulicy Krasickiego. Kolejny odcinek to właśnie ulica Krasickiego. Tu początkowo linia będzie biegła środkiem ulicy, by na wysokości skrzyżowania z Boenigka wyjść poza jezdnię i biec dalej jej zachodnią stroną, tą, po której znajduje się m. in. LO V. Na wysokości skrzyżowania Krasickiego i Murzynowskiego zacznie się estakada – tramwaj pojedzie nią nad skrzyżowaniem Krasickiego z Synów Pułku. Następny odcinek trasy to końcówka Synów Pułku oraz ulica Wyszyńskiego. Tu torowisko znajdzie się poza jezdnią, po jej zachodniej stronie. Ostatni etap to aleja Piłsudskiego, nowe linia połączy się z istniejącą linią na skrzyżowaniu Piłsudskiego i Kościuszki. Na Piłsudskiego od skrzyżowania z Wyszyńskiego tory wrócą na środek jezdni. Powstanie tram-bus-pas, taki, jak w centrum miasta. Będzie to oznaczało zwężenie jezdni dla samochodów – na Piłsudskiego dla aut zostanie po jednym pasie ruchu w każdą stronę, wyjątkiem będzie tylko odcinek Dworcowa-Obiegowa, gdzie zostaną po dwa pasy.

Źródło: Radio Olsztyn

Komentuj "Olsztyńskie tramwaje z problemami. Opóźnia się dostawa tureckiego taboru"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: