Sejm za specustawą w sprawie koronawirusa

Przedstawiciele wszystkich klubów opowiedzieli się w poniedziałek wieczorem w Sejmie za projektem specjalnej ustawy. Została ona przygotowana w związku z zagrożeniem epidemii koronawirusa. Za ustawą zagłosowało 400 posłów, jedenastu się wstrzymało od głosu, a siedmiu było przeciw. Projektu nie poparło koło Konfederacja.

– Ta ustawa ma bardzo duże znaczenie – powiedział występujący w drugim czytaniu projektu ustawy w imieniu klubu PiS Bolesław Piecha. Przypomniał, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdziła, że zagrożenie wirusem jest poważne i ogłosiła zagrożenie epidemii.

Piecha wymieniał najważniejsze reguły ustawy i obowiązki, jakie projektowana ustawa nakłada na organy państwa. Zwrócił uwagę, że porządkuje prawnie na przykład przepisy dotyczące zamykania szkół i stwarza możliwość pozostania dzieci w domu z rodzicami, którym będzie przysługiwać 14-dniowe świadczenie opiekuńcze. Z kolei nauczyciele, dodał, nie będą tracić uposażeń.

Projektowana ustawa, jak dodał, zmienia też na tyle prawo budowlane, by w szybkim terminie można było na przykład wybudować szpital. Porządkuje także, mówił, sprawy związane ze spekulacją środkami medycznymi. – Ustawa zakłada niezbędne działania, opisane rzetelnie i właściwie – podkreślił Piecha.

W imieniu klubu PiS złożył wniosek o niezwłoczne przystąpienie do trzeciego czytania bez odsyłania do komisji.

Poseł Bartłomiej Sienkiewicz podkreślił w imieniu klubu KO, że projekt ustawy był procedowany w ciągu 24 godzin. – W 24 godziny Sejm ma stworzyć ustawową barierę przeciwko zagrożeniu koronawirusem. Ten tryb jest nadzwyczajny i przypomina nam z opozycji niechlubne tradycje tego Sejmu, ale z drugiej strony rozumiemy powagę sytuacji i problemu – mówił poseł.

Nadzwyczajne środki

Zwrócił uwagę, że taki tryb „kontrastuje z tym co było tydzień wcześniej, gdy byliśmy uspokajani, że wszytko jest w porządku i nie potrzeba żadnych nadzwyczajnych środków”. – Nie tylko ludzie chorują na koronawirusa, państwa także – skonkludował poseł. Dodał, że słabość państwa nie powinna kosztować życia obywateli.

Dlatego jak stwierdził KO włączyła się – pomimo tego przyśpieszonego trybu – w procedowanie projektu. Przyznał, że w trakcie prac sejmowych udało się osiągnąć kompromisy, a także „rozładować stopień nieufności wobec autorów ustawy”. – Nieufności sprowadzały się do ryzyka naruszenia swobód i wolności obywatelskich – wyjaśnił.

Zapowiedział, że KO poprze ten projekt, ale będzie też patrzeć na ręce rządu pod względem skuteczności działań w zakresie ochrony obywateli na podstawie ustawy, a także pod względem przestrzegania praw i wolności obywatelskich.

Marcelina Zawisza (Lewica) podkreśliła, że mimo szybkiego procedowania, udało się projekt ustawy poprawić w kluczowych miejscach. – Udało się m.in. wprowadzić ograniczenia czasowe obowiązywania jej przepisów, usunąć art. 13, oraz wprowadzić na wniosek kolegów i koleżanek z opozycji i z koalicji obowiązek sprawozdania rządu z działania ustawy raz na kwartał – powiedziała.

Zaznaczyła, że ustawa nadal nie jest taka jakiej by sobie życzyła Lewica, między innymi „nie adresuje ona, rekompensaty dla pracowników na umowach śmieciowych i samozatrudnionych”. Dodała jednak, że ustawa jest potrzebna. – Dziś w parlamencie było po prostu normalnie, tak jak powinno być na co dzień – oceniła odnosząc się do prac sejmowych nad tym projektem.

Kwestia żłobków

Poseł Dariusz Klimczak (PSL-Kukiz15) przekonywał, iż to, że Sejm przyjmie tę ustawę nie zmienia faktu, że należy ją poprawić. – Wiele spraw udało się na komisji poprawić, ale nie wszystkie. Począwszy od funkcjonowania żłobków i przedszkoli, a skończywszy na przedsiębiorcach, o których wszyscy się upominają, ale tylko w teorii, bo kiedy trzeba konkretne zapisy prawa przedłożyć w tej izbie, już wtedy, tak wesoło z przedsiębiorcami nie jest – powiedział poseł PSL-Kukiz15.

– My jako PSL, jako Koalicja Polska, zawsze konsekwentnie o polskich przedsiębiorców będziemy się upominać – zadeklarował Klimczak. – Mam nadzieję, że te wnioski, które w praktyce podczas walki z wirusem zostaną wyciągnięte, zostaną także wdrożone. Uważamy, że rząd powinien regularnie przedstawiać sprawozdanie z funkcjonowania tej ustawy – powiedział poseł PSL-Kukiz15.

Poseł Dobromir Sośnierz z Konfederacji ocenił, że projekt to „samooskarżenie ze strony rządu”. – Jeszcze miesiąc temu ten rząd mówił nam, że jesteśmy przygotowani, jak harcerz na wycieczkę – powiedział.

Sośnierz podkreślił, że nie może zgodzić się na to, aby „jakieś przejściowe okoliczności powodowały, że na stałe zmieniamy prawo w tak istotny sposób i w tak przyspieszonym trybie”. Jak wskazał, posłowie Konfederacji zgłosili na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia poprawkę, według której przepisy miałyby tymczasową, półroczną moc obowiązującą.

– Konfederacja nie poprze tej ustawy. Z ostrożności procesowej podtrzymujemy naszą poprawkę. A tymczasem – procedujmy szybko, zanim dotrze do nas, że to co robimy, jest bez sensu – powiedział poseł.

Przedłożenie rządowe

Pierwsze czytanie projektu ustawy odbyło się w poniedziałek na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia. Wieczorem Sejm przeprowadził drugie czytanie i zdecydowano, by przejść natychmiast do głosowania. Uchwalona w poniedziałek ustawa będąca przedłożeniem rządowym zakłada między innymi, że pracodawca, by przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się choroby COVID-19, będzie mógł polecić pracownikowi wykonywanie obowiązków zdalnie z domu.

Wprowadza rozwiązania zapewniające prawo otrzymania dodatkowego zasiłku opiekuńczego dla rodziców zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem, za okres nie dłuższy niż 14 dni, w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których uczęszcza dziecko.

Ustawa zakłada możliwość dokonywania zamówień na towary lub usługi niezbędne do przeciwdziałania COVID-19, bez stosowania przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. Do projektowania, budowy, przebudowy, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych, w tym zmiany sposobu użytkowania, w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, wprowadzono możliwość niestosowania przepisów ustawy Prawo budowlane, a także ustaw o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ustawy oraz o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Określa także między innymi zasady udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w związku z rozprzestrzenianiem COVID-19 oraz zasady finansowania tych świadczeń. Ustawa zakłada, że minister zdrowia na podstawie informacji przekazywanych przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego ustali w drodze obwieszczenia maksymalne ceny na określone produkty lecznicze, wyroby medyczne i środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, które mogą być wykorzystane w związku z przeciwdziałaniem COVID-19.

W ustawie zapisano też, że w przypadku zagrożenia zdrowia pacjenta związanego z COVID-19, farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu może wystawić receptę farmaceutyczną. Ustawa zakłada ponadto, że w skrajnym przypadku, gdy stan epidemii i zagrożenia przekroczy możliwość działania administracji rządowej i samorządów rząd może rozporządzeniem określić zagrożony obszar wraz ze wskazaniem rodzaju strefy, na którym wystąpił stan epidemii lub stan zagrożenia epidemicznego oraz rodzaj stosowanych na tym terenie rozwiązań.

Ustawa ma wejść w życie z dniem następującym po ogłoszeniu.

Źródło: TVP Info

Komentuj "Sejm za specustawą w sprawie koronawirusa"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: