Jak będą wyglądały budżety największych miast regionu?

W poniedziałek minął ustawowy termin, do którego samorządy powinny były przygotować projekty budżetów na 2022 rok. Sprawdziliśmy, jak poradziły sobie z tym największe miasta województwa warmińsko-mazurskiego.

Projekt budżetu na 2022 rok przedstawił już Elbląg. Dochody mają wynieść 721 mln złotych, wydatki – 743 mln złotych, a deficyt ma być na poziomie 23 milionów. Najważniejsze inwestycje zapisane w projekcie to rewitalizacja Wyspy Spichrzów, budowa ulicy Wschodniej i przebudowa ulicy Sybiraków, a także na rozpoczęcie modernizacji portu morskiego w tym mieście. Władze Elbląga zaznaczają przy tym, że problemem przy tworzeniu budżetu były zmniejszone wpływy podatkowe.

Z tytułu wprowadzenia Polskiego Ładu Elbląg straci około 43 milionów złotych dochodów własnych, ubytek ten natomiast będzie zrekompensowany jedynie w wysokości 19 milionów złotych jednorazową subwencją

– mówiła Joanna Urbaniak z Urzędu Miasta Elbląga.

Z takim podejściem nie zgadza się elbląski radny Prawa i Sprawiedliwości Piotr Opaczewski. Przypomina, że Polski Ład to przede wszystkim obniżka podatków mieszkańców.

Przypominam, że gmina to przede wszystkim mieszkańcy i ja wolę sam wydawać swoje pieniądze, niż dawać je do wydawania jakiemukolwiek prezydentowi. W budżetach samorządów naprawdę nic złego się nie dzieje. Proszę pamiętać, że samorządy mają nie swoje pieniądze i też muszą je wydawać oszczędnie

– mówi Piotr Opaczewski.

Projektu budżetu na przyszły rok zaprezentował także Ełk. Tu dochody mają wynieść 289 milionów złotych, wydatki 319 milionów, zaś deficyt – 30 milionów, co oznacza wzrost dziury budżetowej w porównaniu z rokiem bieżącym. Największe planowanej inwestycje to budowa budynku wielorodzinnego przy ulicy Kolejowej, rozpoczęcie budowy ulicy Norwida oraz przebudowy Wojska Polskiego i Sikorskiego. Robert Klimowicz z Polski 2050, przewodniczący komisji budżetu w ełckiej Radzie Miasta nie ocenia budżetu źle – ale twierdzi, że jest on bardziej nieprzewidywalny, niż w poprzednich latach.

Na papierze wygląda podobnie, jak w zeszłych latach, natomiast pojawia się duże ryzyko inflacji, duże ryzyko zmian cen, szczególnie energii. I tutaj bym widział zagrożenia dla tego budżetu i tutaj mam pewne obawy co do jego realizacji

– mówił Robert Klimowicz.

Zupełnie inne zastrzeżenia ma natomiast szef ełckiego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Cegiełka.

Widzę tutaj brak stymulacji gospodarczej. To jest budżet tak naprawdę remontu chodników, remontu mostów. Takie rzeczy też są potrzebne, ale uważam, że to jest zdecydowanie za mało, żeby miasto mogło się rozwijać, żeby mieszkańcy mogli zarabiać więcej pieniędzy

– komentował Łukasz Ciegiełka.

Z największych miast województwa warmińsko-mazurskiego projektu budżetu w ustawowym terminie nie przygotował natomiast Olsztyn. Tu prace jeszcze trwają.

Projekt przyszłorocznego budżetu miasta nie jest jeszcze gotowy. Skonstruowanie go jest bardzo trudnym zadaniem i dlatego intensywnie pracujemy nad tym, żeby udało się go spiąć

– przyznała Marta Bartoszewicz z Urzędu Miasta Olsztyna.

Przewodniczący opozycyjnego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Radosław Nojman stwierdził, że można było tego oczekiwać – choć zauważa, że urząd miasta powinien był zawiadomić radnych o opóźnieniu.

W kontekście sprawy podwyżek wynagrodzeń pracowników ratusza, nie jest to coś zaskakującego, niepokojące może być natomiast to, że ustawowego terminu się nie dotrzymuje, a my – radni – nie otrzymaliśmy pisma o jego przedłużenie

– skomentował Radosław Nojman.

Urząd Miasta Olsztyna nie podaje natomiast żadnego konkretnego terminu, w którym planuje zakończyć prace nad budżetem.

Źródło: Radio Olsztyn

Komentuj "Jak będą wyglądały budżety największych miast regionu?"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: