Projekt Metropolia Olsztyn. Jerzy Szmit: „Olsztyn – więcej niż punkt na mapie”

Jerzy Szmit

Jeżeli spojrzymy na mapę Polski i postawimy palec mniej więcej w równej odległości między Warszawą, Gdańskiem, Białymstokiem i Toruniem – trafimy na Olsztyn. Już to wystarczy do stwierdzenia, że gdyby grodu nad Łyną nie było, to należałoby go wymyślić.

Miasto to jednak coś więcej niż punkt na mapie. Miasto to historia, ludzki potencjał, jego strona materialna: architektura, układ przestrzenny, przyroda, komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna, przemysł, źródła dochodów, edukacja, służba zdrowia, kultura, sport. Dopiero zbiór tych wszystkich elementów daje odpowiedź czy ludzie chcą żyć tutaj, czy wolą szukać innego miejsca na ziemi.

Olsztyn miał trzy zasadnicze impulsy rozwojowe:

  1. Doprowadzenie kolei – 150 lat temu,
  2. Powstanie Olsztyńskich Zakładów Opon Samochodowych (OZOS) w latach 60. XX wieku,
  3. Powołanie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego (1999).

Liczba ludności Olsztyna w ostatnich latach spada. Według ratuszowych statystyk, poczynając od rekordowego roku 2009, kiedy liczba ludności wyniosła 176 547, kończąc na 1 grudnia 2021, kiedy to „zwinęliśmy się” do 159 150 osób. Według GUS sytuacja wygląda nieco inaczej, ale bardzo wyraźny spadek jest potwierdzony w każdych statystykach. Za to Rzeszów rośnie… Władze Olsztyna nie widzą w tym problemu. Twierdzą, że jest to naturalny proces. Moim zdaniem taki sposób patrzenia na miasto prowadzi Olsztyn do degradacji i pogłębia regres ze wszystkimi jego konsekwencjami.

Metropolia Olsztyn

Dlatego pora zacząć poważnie rozmawiać o Metropolii Olsztyn, o naszych brakach, o potencjale i szansach, jakie się otwierają. Dzisiaj Olsztyn to miejsce, które nie ma większych ambicji rozwojowych. Chcemy być pięknie położonym sennym miastem średniej wielkości przekonanym, że „u nas jest tak fajnie”. I na dodatek mamy tramwaje, zaraz będzie spalarnia śmieci za miliardy, a na słupach ogłoszeniowych wiszą krowy pomalowane na tęczowo.

Jaki impuls jest potrzebny, jaka idea i jakie decyzje, aby Olsztyn stał się marką, która będzie się kojarzyła z dynamizmem, rozwojem, dobrą edukacją, ciekawymi wydarzeniami kulturalnymi, wysokim poziomem sportu, medycyny?

Warto też zapytać tych, którzy przyjechali do Olsztyna i okolic z wielkich miast, głównie z Warszawy, dlaczego wybrali Olsztyn i co trzeba zrobić, aby takie wybory były powszechniejsze.

Napad Rosji na Ukrainę brutalnie zmienił nasze życie w wielu wymiarach, ale nie zmieni procesów i wielkich zmian, wynikający z trendów światowych, ale też ze zmian polityki gospodarczej, przestrzennej, społecznej. Przyszedł czas, w którym walka toczy się o człowieka: gdzie mieszka, gdzie pracuje, gdzie płaci podatki.

Pora zapytać

  1. Jakie funkcje miejskie w Olsztynie są już na poziomie metropolitalnym, a jakie trzeba uzupełnić albo budować od podstaw?
  2. Czy Olsztyn ma być zamknięty mentalnie i funkcjonalnie w granicach administracyjnych? Jak otwierać się na sąsiednie gminy i powiat olsztyński dla osiągania wspólnych celów? W jakich obszarach powinniśmy współpracować w pierwszej kolejności?
  3. Jak dalej rozwijać komunikację? Do lata zostanie ukończona droga ekspresowa S7 łącząca miasto z Warszawą. Olsztyn ma już dobre połączenie drogowe z metropolią trójmiejską. Za kilka lat droga S16 połączy Olsztyn z Europejskim Węzłem Komunikacyjnym EŁK. Tam będą krzyżowały się istotne dla europejskiego transportu magistrale drogowe i kolejowe. Kanał żeglowny przez Mierzeję Wiślaną otworzy nasz region na otwarte morze. Czy Olsztyn w ogóle myśli, jak korzystać z tych gigantycznych inwestycji?
  4. Sąd Apelacyjny i Prokuratura Apelacyjna, Oddział Instytutu Pamięci Narodowej – dlaczego nie w Olsztynie? Walczmy o nie! Zabiegajmy o lokalizację w mieście takich jednostek o znaczeniu ponadwojewódzkim. Powołanie w Olsztynie sztabu 16 Dywizji Zmechanizowanej dowodzi, jak takie decyzje wzmacniają potencjał i budują prestiż miasta. Podobnie jak ustanowienie w Olsztynie eparchii olsztyńsko-gdańskiej Kościoła grekokatolickiego w Polsce.
  5. Kolej aglomeracyjna – dlaczego nie? Połączenia kolejowe dynamicznie likwidują bariery dostępu. Wszak połączenia kolejowe po właśnie odnowionych liniach kolejowych z Olsztyna do Ostródy, Morąga, Olsztynka, Biskupca, Dobrego Miasta mogą stanowić jej oś.
  6. Akademia Kopernikańska i jej Kampus Medyczny to gigantyczna szansa rozwoju medycyny w Olsztynie. Skrajną nieodpowiedzialnością jest sprzeciw wobec tego projektu. Uniwersytet ruszył z wielkim hukiem, ale w ostatnich latach jego dynamika wyhamowała.
  7. Rozwój przemysłu, którym obecnie Olsztyn nie jest zainteresowany. W związku z tym fabryki powstają Dobrym Mieście, Olsztynku, Stawigudzie, Barczewie, Ostródzie, Biskupcu. Tam też zostają podatki.
  8. Wsparcie aktywności i prestiżu filharmonii. Czyż nie pora już na teatr muzyczny, a może nawet operę? Drugi teatr dramatyczny zaczyna być niezbędny. W Polsce buduje się obecnie kilkadziesiąt muzeów. Władze Olsztyna nie zgłosiły żadnego pomysłu z tego obszaru. W Olsztynie nie ma żadnego liczącego się festiwalu muzycznego. Ogólnopolskie Spotkania Zamkowe „Śpiewajmy Poezję” to piękna impreza, ale dla bardzo wąskiego odbiorcy.
  9. Wreszcie sport. O katastrofalnym stanie obiektów sportowych już nie będę pisał. Trzeba powiedzieć twardo – jeżeli Olsztyn chce mieć sport wyczynowy, którym można będzie się pochwalić, to bez wsparcia z miejskiej kasy to się nie uda. Stomil Olsztyn jest jedną z nielicznych olsztyńskich marek rozpoznawalnych w Polsce. Nie trzeba wiele (również pieniędzy), aby godnie nas reprezentował. Podobnie sportowcy innych dyscyplin sportu.

Mamy więcej od Torunia

Na koniec o finansach. Zacznijmy od wpływów własnych. Od zawsze słyszymy, że Olsztyn to biedamiasto, które na nic pożytecznego nie ma pieniędzy. Nic bardziej mylnego. Olsztyn pod względem wpływów podatkowych na jednego mieszkańca jest w środku stawki miast wojewódzkich. Ma wyższe wpływy od takich miast jak Toruń, Białystok, Lublin, Sosnowiec, Kielce. Miejskimi pieniędzmi można lepiej zarządzać.

Dwa wielkie programy rządowe – Krajowy Plan Odbudowy i Polski Ład – będą stanowiły gigantyczne narzędzie rozwojowe, które pozwolą na realizację wielkich planów. Pieniądze, które trafią do samorządów w różnych obszarach, przekroczą wszelkie dotychczasowe wsparcie. Olsztyn z Powiatem Olsztyńskim to środki rzędu 6 mld zł (roczny budżet województwa to 920 mln złotych).

Postawmy sobie cel, który będzie ambitny, będzie działał na wyobraźnię i będzie stawiał nam jasne wymagania – Metropolia Olsztyn.

Jeżeli chcemy ostro ruszyć z miejsca i konkurować z Białymstokiem, Rzeszowem, Toruniem, Kielcami, to musimy sami z siebie wykrzesać pomysły, wolę działania i determinację, aby krok po kroku budować Metropolię Olsztyn.

Jerzy Szmit

Komentuj "Projekt Metropolia Olsztyn. Jerzy Szmit: „Olsztyn – więcej niż punkt na mapie”"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: