Opóźnienie prac nad obwodnicą. Jerzy Szmit: winę ponosi Gmina Dywity i prezydent Olsztyna

Do przetargu na wykonanie studium korytarzowego północnej obwodnicy Olsztyna nie zgłosił się nikt. To pierwsza tego typu sytuacja w Polsce. Zdaniem Jerzego Szmita, byłego wiceministra infrastruktury i budownictwa, częściową winę za taki fakt ponosi Gmina Dywity i prezydent Olsztyna.

Z powodu braku ofert olsztyńska GDDKiA unieważniła przetarg na wykonanie studium korytarzowego i studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego wraz z materiałami do decyzji środowiskowej dla północnej obwodnicy Olsztyna i obwodnicy Dywit. Opracowanie tego dokumentu jest niezbędne do dalszych prac nad przebiegiem obwodnicy. Na antenie Radia Olsztyn odniósł się do tego problemu Jerzy Szmit, były wiceminister w resorcie infrastruktury i budownictwa, szef lokalnych struktur PiS. – Prace nad północną obwodnicą Olsztyna mogłyby być bardziej zaawansowane, gdyby nie opieszałość prezydenta Piotra Grzymowicza, który dwa lata temu obiecał, że przystąpi do prac projektowych, a tych prac nie wykonał – mówił Jerzy Szmit. – W przetargu na opracowanie studium korytarzowego nie było żadnej oferty i to pierwszy taki przypadek w Polsce. Myślę, że zła sława Dywit, miejscowości, która na nic się nie zgadza, powoduje, że jest to opóźnienie. Teraz na nowo trzeba ogłosić postępowanie. W tej chwili jest ogromne natężenie inwestycji kolejowych i drogowych, firmy są zaangażowane, dlatego, jeśli dowiadują się, że mogą wystąpić jakieś problemy, to nie chcą się w to angażować.

Patryk Pulikowski z biura komunikacji i dialogu społecznego Ratusza zapewnia, że miasto jest „cały czas w kontakcie z GDDKiA, z którą współpracuje na rzecz powstania trasy”. Tłumaczy też, dlaczego powstały opóźnienia w powstaniu dokumentu, o którym mówił były wicemister: – W 2015 roku podpisaliśmy porozumienie z GDDKiA, deklarując wykonanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego. Mieliśmy gotową dokumentację do ogłoszenia przetargu, jednak w międzyczasie zmieniły się wytyczne w tej sprawie, co znacznie podrożyło szacowane koszta. Cały czas próbowaliśmy znaleźć dodatkowe finansowanie, m.in. z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, namawialiśmy m.in. parlamentarzystów do działania na rzecz powstania obwodnicy. Ostatecznie taka możliwość pojawiła się przy okazji Programu 100 obwodnic. Żałujemy, że nie udało się rozstrzygnąć postępowania na wykonanie studium korytarzowego, ale liczymy, że w kolejnej próbie się znaleźć wykonawcę.

W Gminie Dywity chcą zapomnieć o przeszłości. Deklarują też, że są gotowi do współpracy i podkreślają, że od czasu objęcia obowiązków przez nowego wójta, podejście do kwestii budowy obwodnicy, zmieniło się. Można powiedzieć, że role się odwróciły i to Gmina Dywity przeszła do ofensywy, pisząc m.in. w 2019 do prezydenta Olsztyna z pytaniem, dlaczego nie ma jeszcze przygotowanego studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego.

Jak w gminie komentują słowa Jerzego Szmita? – To subiektywna opinia ministra, być może wyrobiona w trakcie obserwacji prac projektowych prowadzonych kilka lat temu – mówi Daniel Zadworny, wójt Gminy Dywity. – Dziś wiemy, iż poprzednie prace prowadzone były wadliwie i dlatego dokumentacja poprzedniego projektu nie nadawała się do wykorzystania przez GDDKiA, co ostatecznie potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Obecnie jesteśmy w nowej sytuacji. Jako reprezentanci samorządu nowej kadencji sami zabiegaliśmy o wznowienie prac projektowych dla obwodnicy Olsztyna i Dywit. Po roku intensywnych starań przyszedł efekt w postaci ujęcia tych inwestycji w „Programie 100-obwodnic”, za co serdecznie podziękowaliśmy także Jerzemu Szmitowi. Mam nadzieję, iż nowe prace będą prowadzone bez powielania poprzednich błędów, a wówczas proces projektowy i inwestycyjny przejdzie bez problemów. Jesteśmy wspólnotą ludzi otwartych na współpracę.

Wzajemne uszczypliwości i wymiany uprzejmości to jedno, a rzeczywistość to drugie, bo przetarg na wykonanie studium korytarzowego, trzeba ponownie ogłosić. A to potrwa. – Planujemy ogłosić postępowanie w sierpniu. Wykonawcy będą mieli na złożenie ofert 40 dni. W nowym przetargu zmieniliśmy kryteria w zakresie doświadczenia projektanta – tłumaczy Karol Głębocki, rzecznik warmińsko-mazurskiego oddziału GDDKiA w Olsztynie.

Budowa obwodnicy Olsztyna i Dywit to kolejne w województwie warmińsko-mazurskim zadanie realizowane w ramach Programu budowy 100 obwodnic, przygotowanego na lata 2020-2030. W ramach rządowego programu powstanie 100 obwodnic na sieci dróg krajowych o łącznej długości ok. 820 km. Będą to trasy o najwyższych parametrach technicznych, dostosowane do przenoszenia obciążenia 11,5 t/oś. Szacunkowy koszt inwestycji to ok. 980 mln zł, a długość ok. 20 km. Prace przygotowawcze dla tego zadania przewidziane są na lata 2021-25, a sama jego realizacja w latach 2026-30.

Źródło: TKO.pl

Komentuj "Opóźnienie prac nad obwodnicą. Jerzy Szmit: winę ponosi Gmina Dywity i prezydent Olsztyna"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: