Opinie: Wróg daleko, przyjaciel blisko

„Przyjaciela szukaj blisko, wroga daleko”. Bardzo mądre i bardzo życiowe polskie przysłowie, jednak często trudne do zrealizowania. Z prostego powodu – „do tanga trzeba dwojga”. Krótko mówiąc, do relacji międzyludzkich potrzeba co najmniej dwóch stron. A z tym bywa różnie. Czasami „strona” żąda spełnienia swoich warunków pod groźbą użycia siły. A wtedy zostaje już tylko wrogość.

Tak się składa z warunków geopolitycznych, że mieliśmy względny spokój na kierunku północ-południe. Za to na linii wschód-zachód zatargi były ciągłe. Było pół biedy, gdy opędzać się nam przychodziło od jednego wroga. Gdy sprzysięgło się przeciwko nam trzech, przez 123, a część naszych prowincji przez 146 lat, cierpieliśmy pod butem okupantów. W 1920 roku poradziliśmy sobie z pięciokrotnie liczniejszą od nas czerwoną zarazą. Przyszedł jednak 1939 rok, gdy zwąchali się ze sobą dwaj bandyci – Rosja Sowiecka i Niemcy hitlerowskie – i wzięli Polskę w dwa ognie. Osamotnieni nie mieliśmy szans. Zdawałoby się pewni sojusznicy – Francja i Wielka Brytania, nieodlegli przecież – zawiedli na całej linii. Ten błąd ich samych kosztował wiele. Francja jeszcze jako tako przetrwała, wchodząc w konfidencję z okupantem. Wielka Brytania natomiast zapłaciła zbombardowanym Londynem, Liverpoolem, Manchesterem i wieloma innymi miastami.

Całość tekstu na stronie www.opinie.olsztyn.pl.

Komentuj "Opinie: Wróg daleko, przyjaciel blisko"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: