Opinie: Polityk (nie)POlityczny

„Sie” narobiło?! Sojusze się rwą. Koalicje się rwą. Na razie tylko PSL/ZSL tkwi w koalicji samo ze sobą. Antypisowiec działa „ręka w rękę” z pisowcem. Proeuropejski okazał się antyeuropejski (antypolski zresztą też). Pojęcia poodwracane. Polityk zarzeka się, że jest niepolityczny. Także samorządowiec wmawia, że politykiem nie jest.

Trzaskowskiemu, który zapewnia, że nie zamierza zakładać nowej partii politycznej, chyba jest za ciasno w Warszawie. Tylko poza nią ma odwagę mówić, że „przede wszystkim jest skupiony na zarządzaniu Warszawą”. Niechby spróbował powiedzieć to prosto w oczy warszawiakom. W Olsztynie swoim pełnomocnikiem ustanowił samorządowca (oczywiście żadnego polityka!?), czerwonego towarzysza Grzymowicza. W innych miastach też są nimi, oczywiście, nie politycy: prezydenci i „prezydentki”. Będzie działał na terenie, też oczywiście „niepolitycznego”, rektora naszej Alma Mater. I takim sposobem polityk najwyższego szczebla (wiceprzewodniczący Platformy rzekomo Obywatelskiej) zakłada „niepolityczny” Campus Kortau. Hitlerowi się nie udało. Stalin, który tak samo mobilizował aktyw, też nie „pociągnął” długo. Oni przynajmniej nie udawali, że są niepolityczni. O co tu chodzi?

Całość tekstu na stronie www.opinie.olsztyn.pl.

Komentuj "Opinie: Polityk (nie)POlityczny"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: