Opinie Olsztyn: Co się robi z niechcianymi pomnikami?

Od razu podpowiadam – pomniki niechciane się zwala, a potem się topi w Bristol Harbour – Zatoce bristolskiej.

Fala protestów, w związku ze śmiercią Murzyna George’a Perry’iego Floyd’a, wylała się poza Stany Zjednoczone i ogarnęła też prawie całą Europę.

By uprzedzić ewentualne personalne ataki na mnie, uważam za konieczne zamieścić krótką dygresję. Dlaczego „Murzyn” miałby stanowić pejoratywne, a tym bardziej obraźliwe określenie, gorsze od słowa „Czarny”, używanego nawet przez międzynarodowy ruch na rzecz praw człowieka, „Black Lives Matter (BLM)” – „Życie Czarnych ma znaczenie”? „Ciemnoskóry” czy „czarnoskóry Amerykanin” mógłby być też Meksykaninem, Brazylijczykiem, Egipcjaninem lub Hindusem. A w przypadku „Murzyna” wiadomo, że chodzi o osobę pochodzenia afrykańskiego. Były poseł John Godson się nie obraża. A poza tym krócej się pisze.

W tym amoku ulicznych rozrób całkiem zniknęła tragiczna postać „łagodnego olbrzyma” (…).

Całość tekstu na stronie opinie.olsztyn.pl.

Komentuj "Opinie Olsztyn: Co się robi z niechcianymi pomnikami?"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: