Obrażony obrażający, czyli Tuskowa mentalność

Po moim ostatnim artykule „Trzaskowski puszcza … bąki” niektórzy się na mnie obrazili. Zamiast obrażać się na sprawców wydarzeń to obraża się na opisującego te sprawy – przynoszącego złą wiadomość, w tamtym przypadku śmierdzącą. Dobrze, że nie jesteśmy w starożytnej Grecji, gdzie posłańcowi złej informacji groziła śmierć. U nas, gdy brakuje już argumentów, to na wszelki wypadek się obraża.

Adam Kowalczyk „zwrócił się [do mnie] z uprzejmą prośbą o usunięcie swojego adresu z listy mailingowej”. W podobny sposób zareagowali Radni Miejscy Olsztyna, Wiktor Wójcik i Paweł Klonowski z PO. To po to panowie „obrażalscy” podają emaile oficjalne, służbowe, żeby do nich nie pisać? Tracą być może jedyne źródło informacji o działalności swoich kolegów i koleżanek. Adam Kowalczyk mógłby poprosić o to wszystkich korespondentów „Debaty”. Jako „Wielki Cenzor”, jak sam się zowie, miałby mniej roboty.

Całość tekstu na stronie www.opinie.olsztyn.pl

Komentuj "Obrażony obrażający, czyli Tuskowa mentalność"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: