Gdzie organizować olsztyńskie upamiętnienie wybuchu II wojny światowej?

Za kilka dni przypada kolejna rocznica wybuchu wojny obronnej Polski 1939 roku, a tym samym II wojny światowej. II Rzeczpospolita Polska, zaatakowana 1 września przez wojska III Rzeszy Niemieckiej, wspierane przez oddziały słowackie, a po szesnastu dniach również przez Robotniczo-Chłopską Armię Czerwoną – zbrojne ramię Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich – musiała samotnie, mimo wiążących sojuszy z Francją i Wielką Brytanią, stawić czoła potężnym wrogom. Wydawałoby się, iż jest już faktem powszechnie znanym, że zainicjowanie działań zbrojnych przeciwko naszej Ojczyźnie było możliwe dzięki podpisanemu 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie paktowi Ribbentrop – Mołotow (de facto Hitler – Stalin). Okazuje się jednak, że nie dla wszystkich pozostaje oczywistym rozgraniczenie agresorów od ofiar…

Jako ewidentny przykład można podać osoby decydujące o obchodach rocznicowych w Olsztynie. Kolejny raz bowiem uroczystość, z udziałem przedstawicieli władz (zarówno rządowych, samorządowych, jak i wojskowych) oraz niektórych szkół i organizacji społecznych, odbędzie się na cmentarzu wojennym przy ul. Szarych Szeregów, gdzie, w przeważającej większości, spoczywają żołnierze Armii Czerwonej, polegli w czasie walk na Warmii i Mazurach w styczniu 1945 roku. Głównym akcentem cmentarza jest monument z sierpem i młotem, dedykowany „sołdatom” Związku Sowieckiego – państwa na początku II wojny światowej sojuszniczego w stosunku do nazistowskich Niemiec i podobnie agresywnego. Fakt, że na cmentarzu znajdują się tez groby żołnierzy innych narodowości (np. Francuzów) nie zmienia jednoznacznej wymowy tego miejsca.

Taka polityka historyczna olsztyńskich władz wzbudziłaby jeszcze większe kontrowersje, gdyby przypomnieć, iż na położonym tuż obok cmentarzu garnizonowym znajduje się zbiorowa mogiła 13 żołnierzy Wojska Polskiego, którzy zostali ranni podczas walk prowadzonych z niemieckim Wehrmachtem we wrześniu 1939 roku na północnych rubieżach II Rzeczypospolitej – głównie z oddziałów wchodzących w skład Armii „Modlin”, pod dowództwem generała brygady Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego, oraz z jednostek Armii „Pomorze” generała dywizji Władysława Bortnowskiego (a więc prawdopodobnie uczestników m.in. bojów w tzw. korytarzu pomorskim oraz bitwy pod Mławą). Ludzie ci, jako jeńcy, trafili do Prus Wschodnich i zmarli w wyniku odniesionych ran lub chorób w lazarecie w Kortowie (wówczas podolsztyńskiej miejscowości). Dziś zmarłych upamiętnia pomnik Gloria Victis („Chwała zwyciężonym”) – kamienna stela z wyrytymi nazwiskami – pod którym od czasu do czasu ktoś zapali znicz. Warto podkreślić, że 1 września 2014 roku w tym domniemanym miejscu ich pogrzebania, odbyły się społeczne, zorganizowane przez Komitet Miejski Prawa i Sprawiedliwości w Olsztynie oraz Ruch Społeczny im. ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, obchody 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej (może trochę skromne, ale jakże istotne dla naszej zbiorowej pamięci). Przy upamiętnianiu rozpoczęcia najkrwawszego konfliktu w dziejach ludzkości to właśnie tym żołnierzom należy składać hołd – niestety, władze naszego miasta o nich nie pamiętają…

DSC00036Miejsce upamiętnienia żołnierzy Wojska Polskiego, którzy spoczęli
na cmentarzu wojskowym w Olsztynie

Kopia_DSC07378

Pomnik ku czci polskich jeńców, zmarłych z ran i chorób w latach 1939-1940

Poza tym są w Olsztynie miejsca nierozerwalnie związane z przedwojenną II RP. Pierwszym z nich jest Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej, który, w latach 1920 – 1939, mieścił się w secesyjnej kamienicy, stojącej przy ówczesnym Friedrich Wilhelmplatz (obecnie plac Konsulatu Polskiego). W tym czasie konsulami polskimi w Olsztynie byli: Zenon Lewandowski, Czesław Andrycz, książę Henryk Korybut Woroniecki, Karol Ripa, Filip Zawada, Józef Gieburtowski, Antoni Zalewski i Bohdan Jałowiecki. Biuro Konsulatu, dla wielu osób stanowiące symbol odrodzonej, niepodległej Ojczyzny i swoisty łącznik z krajem przodków, stało się w okresie międzywojennym jednym z głównych gniazd ruchu polskiego w Olsztynie oraz ośrodków życia społeczno-kulturalnego Polaków na Warmii i Mazurach (cenną inicjatywą były m.in. przyjęcia charytatywne, organizowane w karnawale). Kres działalności placówki przyniósł wrzesień 1939 roku, kiedy to ostatni polski konsul – Bohdan Jałowiecki (bardzo zasłużony dla Polaków na Warmii) – został przez Niemców aresztowany, a następnie uwięziony w hitlerowskim obozie koncentracyjnym w Działdowie (niem. Konzentrationslager Soldau). Tam też stracił życie w 1941 roku.

DSC02038Olsztyńska kamienica, w której, w latach międzywojennych, mieścił się Konsulat RP

DSC06517

Tablica upamiętniająca Konsulat Polski i ostatniego konsula B. Jałowieckiego,
umieszczona na ścianie kamienicy

Drugim ważnym miejscem, znajdującym się w bliskiej odległości od budynku niegdysiejszego Konsulatu, jest „Dom Polski”. Ten dawny hotel „Reichshof”, przy ówczesnej Bahnhofstrasse (dzisiejszej ulicy Partyzantów), w okresie międzywojennym był siedzibą wielu instytucji i organizacji ruchu polskiego na Warmii i Mazurach, m.in. oddziału Związku Polaków w Niemczech oraz Banku Ludowego. W czasie plebiscytu w 1920 roku mieściły się w nim biura Mazurskiego Komitetu Plebiscytowego oraz delegatura Warmińskiego Komitetu Plebiscytowego, a w latach 1934-1939 – polska szkoła (przy której udało się zorganizować drużynę Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech) i bibliotekę z czytelnią. W ten sposób, dzięki zaangażowaniu aktywnych działaczy i wielu inicjatywom, „Dom Polski” stał się ośrodkiem życia społeczno-kulturalnego Polaków mieszkających w Olsztynie oraz oddziaływania (również politycznego) na Rodaków pozostających na terenie Prus Wschodnich, poprzez odwoływanie się do wspólnych korzeni, kultury narodowej i języka.

1„Dom Polski” w Olsztynie – w latach 20-tych i 30-tych XX wieku
siedziba wielu polskich organizacji

DSC06778Tablica na „Domu Polskim”

2Tablica „szkolna” (z Białym Orłem i znakiem „Rodła”)
na „Domu Polskim” w Olsztynie

Nie można również zapominać o „Domu Gazety Olsztyńskiej”, w którym redagowano i wydawano czasopismo, tak istotne dla sprawy polskiej i łączenia polskich mieszkańców Warmii i Mazur z Ojczyzną.

Historia opisanych wyżej miejsc bez wątpienia zasługuje na stałe przypominanie, stąd zorganizowanie obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej, de facto ataku na Rzeczpospolitą, przy faktycznie polskich placówkach byłoby bardziej słuszne, niż na cmentarzu, na którym spoczywają głównie sowieccy żołnierze, w cieniu sierpa i młota. Dlatego cieszy inicjatywa olsztyńskich organizacji i środowisk prawicowych, z Prawem i Sprawiedliwością na czele, upamiętnienia tego szczególnego dnia na Placu Konsulatu Polskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie dawnego Konsulatu II RP i „Domu Polskiego”. Oddanie hołdu Polakom – pierwszemu narodowi, który przeciwstawił się zbrojnie agresji krajów totalitarnych: nazistowskich Niemiec i Związku Sowieckiego, a przy tym od pierwszego do ostatniego dnia II wojny światowej stał po właściwej stronie wolnych, demokratycznych państw – powinno odbywać się w sposób godny, jednoznaczny, z poszanowaniem prawdy historycznej, w miejscach nie wzbudzających wątpliwości. Olsztyn – miasto wojewódzkie, o kluczowym znaczeniu dla Warmii i Mazur – zasługuje na spójną politykę historyczną, opartą na prawdzie, operującą rzeczywistymi, polskimi akcentami i pozbawioną dawnej, sowieckiej symboliki, zgodnie z duchem sprawiedliwości dziejowej.

 


Radosław Nojman

z wykształcenia prawnik, z zamiłowania historyk, działacz społeczny,
autor cyklu artykułów pt. Miejsca pamięci narodowej na Warmii i Mazurach,
publikowanych na stronie internetowej www.pisolsztyn.org.pl

Komentuj "Gdzie organizować olsztyńskie upamiętnienie wybuchu II wojny światowej?"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: