„Człowiek z teczki” – felieton Antoniego Górskiego

Sensacja! Bolek jest Bolkiem! To ci dopiero nowina … znana co najmniej od 1992 roku. Wtedy to „Bolek” Wałęsa (z tzw. listy Macierewicza) zainicjował „akcję nie wpuszczenia” do biura Premiera RP, Jana Olszewskiego, którą nawet Waldemar Pawlak określił jako „trochę gangsterski chwyt” („Nocna zmiana”). No i potem mieliśmy III RP (zawsze jakoś brzydko mi się kojarzyła). Nastąpiła „złota era” dla beneficjentów „Okrągłego Stołu” – uwłaszczonych zarządców PRL-u. I to oni przede wszystkim podnoszą dzisiaj wrzask o szarganiu „bohatera narodowego”, symbolu „wolności”, „ikony” „Solidarności” i „Wielkiego Elektryka”, co to „wlasnemy ręcamy obalił” komunę (chichot historii).

Po „odkryciu” „prywatnego archiwum CzeKa” (Czesława Kiszczaka), oprócz konkretnych informacji powstała natychmiast otoczka szumu informacyjnego. Najpierw synuś stwierdza, że dokumenty te, nie widząc ich, „mają wartość zerową”. Sam Wałęsa, „co godzina to nowina”, ogłasza coraz to inną wersję wydarzeń. Mówi, że kiedyś podpisał, potem, że nie podpisał, by następnie stwierdzić, że podpisywał, ale inne. Cały Wałęsa – nie nadąży się za nim.

Próbuje też z innej strony. Podejrzewa Kiszczaka o „sfabrykowanie materiałów”, a jego żonę o „wykonanie prowokacji”. Pani Kiszczakowa, co by o niej nie powiedzieć, na pewno jest osobą inteligentną (zresztą jak i jej mąż – inaczej nie zdołałby zwodzić Polaków) i pamięta doskonale co stało się z państwem Jaroszewiczów. Te materiały są niebezpieczne zarówno dla „bohaterów” kompromitujących kart, jak i, a może przede wszystkim, dla depozytariusza esbeckich dokumentów. A nuż któregoś piątkowego popołudnia zjawiłby się „seryjny samobójca”? W ten sposób Kiszczakowa „zdetonowała bombę” wcześniej.

Na prawdziwą farsę zakrawa oświadczenie Wałęsy, że „podpisał papiery litując się nad funkcjonariuszem, który zgubił pieniądze”. Toż to już nie kompromitacja, ale kryminał! To już dzieciak wie, że podrabianie  dokumentów jest przestępstwem, a w tym przypadku było fałszowanie dokumentów finansowych! No nie! Nie tylko nieuk i prostak, ale po prostu prymitywny człowiek. Sam się pogrąża. Widocznie już nie ma nikogo wokół siebie, kto by mu podpowiedział jak ma postępować i co mówić. Koniec parasola ochronnego? I taka persona rządziła nami pięć lat?! Fani „Bolka” gotowi są mu wiele wybaczyć i tłumaczą go jego słabością i zbłądzeniem w przeszłości. Podnoszą jego zasługi jako przewodniczącego „Solidarności”, ale przede wszystkim jako prezydenta RP – przywódcy Narodu. Wśród żarliwych obrońców Wałęsa ma byłego pracownika Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR – Leszka Balcerowicza. Autorytet moralny, Aadam Michnik o „wywindowanie” Wałęsy oskarża bliźniaków Kaczyńskich. Aż się boję przyznać, że ja też go „wywindowałem”, bo… głosowałem. Nie, nie! Nie można „błądzić” będąc na „łańcuchu” kompromitujących kwitów, trzymanego przez esbeków rodzimych, a co za tym idzie, i moskiewskich.

Czy to są tylko brednie? Czcza gadanina? Nic podobnego. Jest to typowe zachowanie dobrze wyszkolonego esbeka: „Nie wolno się przyznać, nawet jeśli cię złapią z przysłowiowym, dymiącym pistoletem w ręce”. I w tym jest jakaś logika!

W programie prowadzonym przez towarzysza Sierakowskiego, Bartłomiej Sienkiewicz dokonał genialnego odkrycia: „To cios zza grobu komunistycznego generała – on przegrał”. Bartłomieju Sienkiewicz, twój pradziadek, Henryk przewraca się w grobie, widząc twoje poczynania. Kiszczak przegrał z Wałęsą? Dzięki „Bolkowi” Wałęsie, Kiszczakowi do końca jego dni nie spadł włos z głowy i ty mówisz, że przegrał?

Ta „bolkowa” historia to również rzeczywistość III RP i jej „elit”, które ją zaprojektowały i urządziły, jednocześnie instalując cały system manipulacji, krętactw, dyspozycyjnego wymiaru (nie)sprawiedliwości, półprawd i zwyczajnego kłamstwa. Niestety, także zdrady: „Jak ten film o tych naszych rozmowach nakręcą (…) to będzie piękny film, (…) a napiszą tak: sprzedawczycy, Targowica, Targowica, tak” – mówi Ciosek w słynnym filmie z Magdalenki. To było zblatowanie (skumanie, zbratanie) władców (wł. tylko zarządców) PRL-u z częścią, tzw. „konstruktywnej (spolegliwej wobec komunistów)”, opozycji solidarnościowej. I za to Bolkowi stawiano już za życia pomniki – jak Port Lotniczy w Gdańsku.

 

Antoni Górski

 

2026-1 Przepijemy Polskŕ ca│▒ ...

Przepijemy Polskę całą …

2026-2 ... z cz│owiekiem honoru, CzeKa

… z człowiekiem honoru, CzeKa

2026-3 RadoŠ Bolka

Radość Bolka

2026-4 Czas na Bolek z teczki

Czas na „Bolek z teczki”

2026-5 Trafiony - zatopiony

Trafiony – zatopiony

2026-6 Czy to dobre imie

Czy to dobre imię

 

Komentuj "„Człowiek z teczki” – felieton Antoniego Górskiego"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: