„Czarna manifa” – felieton Antoniego Górskiego

W najbliższych dniach mają być czarne manifestacje (już odstąpili od „manif”?!) podobno kobiet. Bo im jest źle, czują się uciskane (pewnie przez chłopów) i mają prawo do swoich „uterus” (z łac. macica). (Chłopy też to mają, że są wśród demonstrantek?) No i oczywiście mają prawo do dawania tym chłopom (bo komu innemu?) bez żadnych(?) konsekwencji. Oczywiście, „jak zawsze”, manifa będzie „apolityczna” poprzez obecność członków (PO)Nowoczesnej, Platformy zwanej Obywatelską, Partii Razem i Komitetu Obrony Demokracji z naczelnym KOD-ziarzem, który już nie uciska swojej kobiety, ale na „skutki” tego „uciskania” płacić nie chce.

I całe „postępowe” lewactwo Europy się interesuje macicami Polek. Co to będzie, jak jeszcze „emigranci” się o tym zwiedzą? Na czele frontu walki o „mamaacice” (polskie) stoi, a jakżeby nie kto inny jak sam naczelny „Wybiórczej”, która bez zapomogi żydowskiego spekulanta Sorosa dawno by już splajtowała. Wśród tych haseł sam diabeł miota się we własnej sieci, bo dla dobra „ludzkości” zaczyna stosować metody największego zbrodniarza, Hitlera. Albo odwrotnie. Z hasłami ”Moja macica jest moja” istoty bezrozumne, również męskiego rodzaju, chętnie zgadzają się na jej „dawanie” – komu popadnie. W burdelu przynajmniej nie ma zakłamania. Ale właśnie to jest ta wyróżniająca Złego cecha.

Przy tej okazji swoje „mądrości” przedstawia ekonomista od siedmiu boleści z Banku Światowego, BPH, BRE Banku, PKO BP i PwC (i on nie jest banksterem – a to filut), Ryszard Petru. Ambitny wychowanek Balcerowicza, co to nie potrafi dopilnować własnych finansów a chce rządzić państwem, teraz na dodatek bierze się za ład moralny i uszczęśliwianie kobiet. Był rzekł, że „całkowity zakaz aborcji jest niehumanitarny”[1]. Jeśli największy zbrodniarz Europy „abortował” miliony ludzi, a według tego „Mędrca” z (PO)Nowoczesnej zakaz zabijania jest nieludzki, to Hitler jest całą gębą „największym humanistą”, troszczącym się o potrzeby, szczęście, godność i swobodny (szczególnie swoboda w „dawaniu”) rozwój człowieka, przykładający wagę do racjonalnego myślenia (a to już Petru nie dotyczy). Nie byłby Ryszardem Petru, gdyby nie uszczęśliwił ludzkości całą wiązanką swoich wynurzeń: „Gdyby to było moje dziecko, nigdy bym się nie zgodził na usunięcie takiej ciąży”[1] – taki z niego altruista (dodajmy – filut). O zgrozo! Taki postępowiec, a „to” nazywa „dzieckiem”?! A za nim powtarzają to samo inne z (PO)Nowoczesnej, z rodziny wypranych z rozumu. U takich typów w podświadomości siedzi: „moje dziecko nie, ale wobec innego na zabicie się zgadzam.

Niech wszelakiej maści „postępacy” nie wycierają sobie gęby papieżem, bo Święty Jan Paweł II aborcję właśnie nazwał „Holokaustem” naszych czasów z całym okropieństwem obozów koncentracyjnych, z ich krematoriami.

Franciszek Kucharczak z „Gościa Niedzielnego” trochę pesymistycznie konstatuje, że: „Walka o aborcję będzie trwała do końca świata, bo jej prawdziwym paliwem jest nienawiść do człowieka (tego bezbronnego – A.G.). Nieracjonalna, podszyta obsesją i panicznym strachem, najmroczniejsza nienawiść. … Czy to przypadek, że ilekroć parlament zajmuje się projektami zniesienia aborcji, wybucha taka wściekłość, jakby rodzenie dzieci było największą potwornością?”[2]

I dlatego rozlega się ryk potężny z samych czeluści piekieł. A przy tym, jak przed wiekami w raju, słyszalny jest syk, że człowiek tak samo jak Bóg może poznać dobro i zło i, że sam może o tym stanowić. I Dorota Wellman (dobry człowiek!?), która twierdzi, że nie jest krową, tak potrafi je rozróżnić, że godzi się, a nawet domaga się aby jej dziecko (a może tylko cudze? – faryzejstwo michnikowskie) jak padłe cielę poniewierało się na śmietniku; przy czym zdechłe przy porodzie cielę nie jest rozszarpane na kawałki. Czy to jest to stworzenie, które zjadając jabłko w raju chciało rozeznać dobro i zło?

Kto nie jest krową nie musi wcale ryczeć, że nią nie jest. A że teraz ryczy to tylko dlatego, że jej matka nie była „za aborcją”.

Antoni Górski

1. http://gosc.pl/doc/3132099.Nie-reprezentujemy-banksterow
2. http://gosc.pl/doc/3468911.Misja-pionkow

 

2039

Manifa z piekła rodem

Komentuj "„Czarna manifa” – felieton Antoniego Górskiego"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: