Bulwersacja pana senatora

W dniu 28.09.2015 roku złożyłem w biurze pana Senatora Ryszarda Góreckiego (pana senatora  nie zastałem)  pismo z sześcioma pytaniami w związku z jego działalnością jako senatora RP i rektora UWM. Chciałem przynajmniej przez to poznać oraz pełniej zrozumieć intencje i motywy działania przecież mojego (chociaż przeze mnie nie wybranego) Senatora, ale też i Rektora naszej Uczelni.

Chciałem, bo na razie pan senator się zbulwersował. Się zbulwersował (telefonicznie) już na drugi dzień, bo ktoś śmiał mu zadać jakieś pytania. On ciężko pracuje, ma zasługi, pomaga ludziom, pomógł nawet pytającemu. Fakt – podpisał moją listę poparcia na radnego powiatu rok temu – pan senator ma wybitną pamięć o własnych dobrodziejstwach. (Tylko jak prosiłem o pomoc w 2008 roku, gdy byłem niesłusznie obwiniony o „nie wyłączanie silnika autobusu na postoju” i „niezawiśli” sędziowie na spółę z komendantem miejskim milicji, przepraszam – policji wyrządzili mi i kilkudziesięciu innym kierowcom dużą podłość to nie mogłem go zastać w biurze a nawet nie raczył mi odpowiedzieć na moją skargę.) A ten tu śmie uprawiać politykę. A do tego uważać go za przestępcę – tak pan profesor zrozumiał pytania. Co do polityki to pan senator jako zaangażowany członek partii doskonale wypełnia słowa hymnu Platformy Obywatelskiej: „Niech nie gardłują i siedzą cicho. My zajmujemy się polityką”. (Słynny przekręt Tuska – „Nie róbmy polityki”. I z tego nieróbstwa został okrzyknięty przez swojego przyjaciela B. Borusewicza królem Europy.)

Jest pan senator również mocno zaangażowany w pomoc potrzebującym, ciężko chorym, których historia życia wycisnęła nawet łzy księdzu arcybiskupowi. Ciekawe, czy również opowiadał historię (niedokończoną) istnień ludzkich zabijanych przed narodzeniem. Jest to jedno z pytań.

Jakoś nie docierały do pana senatora moje zapewnienia o niekwestionowaniu jego zasług, bo próbował mnie zasypać swoimi artykułami, prezentacjami i wykładami. Na moją nieśmiałą uwagę, że byłoby łatwiej, szybciej i prościej odpowiedzieć na moje 6 pytań zareagował irytacją, że pewnie dostałem zadanie z PiS-u. Po ponowieniu uwagi już była agresja i oskarżenie (jakie to typowe dla Tuska, Kopacz – pilnej jego uczennicy i całej ferajny z PO) – na pewno ktoś z PiS-u napisał mi te pytania, a ja tylko firmuję moim nazwiskiem. No jasne, już ponad setkę artykułów ktoś mi napisał. Tak się kończy rozmowa z panem senatorem, profesorem ze zwykłym, szarym obywatelem niechby nawet i magistrem.

Pytania Pana Senatora, Rektora upublicznię w przyszłym tygodniu. Dobrze byłoby gdyby były z odpowiedziami Pana Senatora, który, jak mnie zapewniała pani asystentka, będzie w stanie odpowiedzieć na nie w ciągu tygodnia.

 

Antoni Górski

 

1186-2Czy też się bulwersują?

Komentuj "Bulwersacja pana senatora"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: