Zarząd Izby Rolniczej z absolutorium

IzbaRolnicza_TVPOlsztyn

Czerwiec to czas, kiedy Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza kończy rozliczać miniony rok, a dokładnie kończy je głosowanie Walnego Zgromadzenia Izby nad absolutorium dla zarządu. Głosowanie przebiegło szybko i pozytywnie. Jednak tym, co zdecydowanie bardziej przyciągało dziś uwagę rolników były wyczekiwane opady deszczu.

Ziemia potrzebuje wody, której w ubiegłym roku – przynajmniej od września – było zdecydowanie zbyt dużo. Wtedy część plonów została na polach. Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa, straty nie miały jednak znamion klęski, nie poszła za nimi oczekiwana pomoc, mimo apeli, jakie płynęły z Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej. To niepowodzenie nie miało jednak wpływu na wynik głosowania w sprawie absolutorium.

– Panuje wzajemne zrozumienie, że Izba nie może rozwiązać wszystkich problemów. Wiele zależy od innych: od Ministerstwa Rolnictwa czy posłów, inicjatywy. U nas w tej kadencji jest akurat spokojnie – mówi Jan Heichel, prezes Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej.

Ten spokój było widać po wyniku tajnego głosowania Walnego Zgromadzenia Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej. Za udzieleniem absolutorium za ubiegły rok głosowały 24 osoby – 7 było przeciwnych. O ile nie zmienią się przepisy regulujące działalność samorządu rolniczego, będzie to ostatnie absolutorium w tej kadencji Izby. Za rok wybory nowych władz. Plany działania na najbliższe miesiące dotyczą tego, co dzieje się na polach, a tam, jak ogłosił Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach – susza. Zdaniem rolników, jeżeli nie pojawią się długotrwałe deszcze, może dojść do klęski.

– Jest duże oczekiwanie wśród rolników, jeżeli chodzi o jakieś wsparcie. Nie chciałbym być złym prorokiem, że byłaby to powtórka z 2015 roku, bo rzeczywiście wtedy była to tragedia. Na razie jest to kłopot – mówi Robert Nowacki, przewodniczący Rady Powiatowej Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej w Powiecie Węgorzewskim. Na razie wiadomo, że rolnicy niebawem będą mogli liczyć na wsparcie, które mają przynieść przygotowywane przez resort rolnictwa przepisy dotyczące oddłużania gospodarstw rolnych: – Jest to też dopłata do kredytów, które zaciągnęli rolnicy. To pomoc bankowa. W niektórych przypadkach jest to także całkowite umorzenie długów. Zadeklarował to Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa – mówi Sławomir Sadowski, wicewojewoda warmińsko-mazurski.

Obejrzyj materiał video na stronie TVP Olsztyn

Susza to jednak nie jedyny problem, jaki zajmuje rolników. Kolejny to zapowiedziane przez Unię Europejską zmniejszenie o 30 proc. budżetu przeznaczonego na wsparcie rolnictwa. W tej sprawie pismo do szefa Rządu Mateusza Morawieckiego skierowała już Krajowa Rada Izb Rolniczych.

– Nasze rolnictwo, które funkcjonowało w systemie komunistyczny i w chwili obecnej przez ponad 20 lat przechodziło różne przemiany, potrzebuje środków zewnętrznych, żeby po prostu dorównać naszym kolegom z Europy Zachodniej – mówi Mirosław Borowski, wiceprezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Rolnicy sporo czasu poświęcili też nowym przepisom dotyczącym szacowania szkód wyrządzonych przez dziką zwierzynę, a więc tych, których kolejną nowelizację już zapowiedzieli przedstawiciele partii rządzącej.

– Prawo i Sprawiedliwość oraz Rząd Prawa i Sprawiedliwości przychylają się do głosów od rolników. Jeżeli do tej pory rolnicy mówili, że obecnie znowelizowane prawo łowieckie nie do końca dobrze funkcjonuje, należy dokonać zmian. W tej chwili, na najbliższym posiedzeniu Sejmu, będzie procedowana zmiana – mówi Jerzy Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Zmiana, która zakłada, że szkody będą szacowali nie tak jak jest teraz w przepisach przedstawiciele gmin lub sołtysi, ale pracownicy Ośrodków Doradztwa Rolniczego.

Źródło: TVP Olsztyn

Komentuj "Zarząd Izby Rolniczej z absolutorium"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*



Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: