Zachować, zmienić czy zburzyć? Dyskutowali o olsztyńskich „szubienicach”

Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej w centrum Olsztyna od lat budzi emocje wśród mieszkańców. Na olsztyńskim zamku o artystycznej wartości, kłopotliwym przekazie historycznym i dalszych losach pomnika dyskutowali teoretycy i historycy sztuki. Konferencje zorganizowały Muzeum Warmii i Mazur i Uniwersytet Adama Mickiewicza.

Powstał w 1954 roku, jako Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej. 30 lat temu nazwę zmieniono na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej, a wśród olsztynian znany jest jako „szubienice”. Dzieło Xawerego Dunikowskiego budzi emocje, mimo że od zmiany ustroju w Polsce minęły dziesięciolecia. O kłopotliwej spuściźnie, jaką są niektóre pomniki z czasów polskiego komunizmu, debatowali na zamku w Olsztynie historycy i teoretycy sztuki.

– Na problem dla Olsztyna, dla województwa warmińsko-mazurskiego bardzo ważki, chcemy spojrzeć trochę obiektywnym, chłodnym okiem i rozszerzyć jego perspektywę – mówi Piotr Żuchowski, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.

Pytanie zawarte w tytule konferencji o losach pomników w czasach przemian, to „Zachować, zmienić czy zburzyć?”: – Nie ma na to uniwersalnej odpowiedzi. Przepraszam, że nie jestem w stanie podać krótkiej recepty w jednym prostym zdaniu. Jeżeli, to można powiedzieć tak: zachować tyle, ile jesteśmy w stanie wytrzymać – mówi dr hab. Rafał Makała, historyk sztuki, Uniwersytet Techniczny w Berlinie.

Pytanie o granice tej wytrzymałości szczególnie aktualne jest w przypadku olsztyńskiego pomnika wdzięczności poświęconego Armii Czerwonej: – Dunikowski, być może… chyba na pewno największy polski rzeźbiarz XX wieku, a równocześnie jednak upamiętniający żołnierzy sowieckich, którzy z naszej perspektywy przynieśli nam zniewolenie, przemoc, gwałty. W Olsztynie zresztą, który przecież nie był polski, wyjątkowo brutalne – mówi dr hab. Jacek Friedrich, historyk sztuki, Uniwersytet Gdański.

Część warmińsko-mazurskich pomników związanych z Armią Czerwoną udało sie usunąć z przestrzeni publicznej. Tak było w przypadku pomnika generała Czerniachowskiego w Pieniężnie, czy obelisku w Lidzbarku Warmińskim. Jednak olsztyński pomnik wdzięczności, mimo przynajmniej kilku inicjatyw społecznych zmierzających do jego przeniesienia, nadal stoi.

– Został wpisany do rejestru zabytków, co powoduje, że w ramach ustawy dekomunizacyjnej, niestety, nie może on być usunięty. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to pomnik gloryfikujący armię czerwoną – mówi Michał Ostapiuk, historyk, delegatura IPN w Olsztynie.

Obejrzyj materiał video na stronie TVP Olsztyn

W ubiegłym roku przeciwnicy pomnika skierowali do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniosek o pobawienie go statusu zabytku. Ministerstwo jednak nie podjęło w tej sprawie działań.

Źródło: TVP Olsztyn

Komentuj "Zachować, zmienić czy zburzyć? Dyskutowali o olsztyńskich „szubienicach”"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: