Wymiar… w cieniu „szubienic” – felieton Antoniego Górskiego

W tytule celowo nie użyłem członu „Sprawiedliwości”, bo jest nieadekwatny. Powinien być poprzedzony przedrostkiem „Nie”. A tytuł jak w soczewce skupia wiele wątków: i „wyzwoleńczą” Armię Czerwoną – zbrodniczą formację; i rocznicę stanu wojennego – aktu bezprawia i podporządkowania Rosji Sowieckiej, wprowadzonego przez „zorganizowany związek przestępczy o charakterze zbrojnym”[1] i dotąd nie rozliczony; i towarzyszy Czarzastego – gęsto obsadzonych w dzisiejszych urzędach; i kondycję sądów i sędziów rodem z PRLu – uwzględniając ostatnie „wyczyny” SN i miejscowego sędziego Juszczyszyna.

Oto w 2015 roku złożyłem do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na propagowaniu ustroju totalitarnego – komunizmu poprzez pozostawanie w przestrzeni publicznej przedmiotu przestępstwa, jakim jest Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej (jedyny w Polsce), przez mieszkańców Olsztyna nazywanego popularnie „szubienicami”. Został on podstępnie, jak to u towarzyszy w praktyce zawsze bywa, nazwany „Pomnikiem Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej” i w 1993 roku pod fałszywą nazwą wpisany do Rejestru Zabytków.

Prokuratura odmawia wszczęcia postępowania, bo … „nie jestem stroną w sprawie”[sic!] To stanowisko zatwierdziła SSR Iwona Litwińska-Palacz, dodając, że jestem „osobą nieuprawnioną”. Takie samo stanowisko zajęła Generalny Konserwator Zabytków, pani Magdalena Gawin z MKiDN. W swoim Wyroku jeszcze dalej poszedł WSA w Warszawie stwierdzając, że: „… do przedmiotowego pomnika skarżący nie ma żadnego tytułu prawnego”[sic!]. Bierut a potem Gomułka nie dawali … a wręcz przeciwnie. Natomiast rzeczywisty właściciel, towarzysz Grzymowicz jako włodarz tego miejsca nie chce (jakżeby miał „chcieć”?) ruszyć tego sowieckiego przeżytku.

Na domiar wszystkiego SSR Lucyna Brzoskowska argumentuje: „W tej sytuacji nie można zarzucić pełniącym stanowisko Prezydenta Miasta Olsztyna, przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych polegającego na używaniu dokumentu poświadczającego nieprawdę[sic!], skoro jest on legalnie[sic!] występującym w obiegu urzędowym[sic!]”.

Gdy próbowałem tą sprawą zainteresować Prokuraturę Krajową, ta poprzez Prokuraturę Okręgową dokumenty odsyłała do Prokuratury Rejonowej, na którą de facto się skarżyłem. Jak w PRLu! Bareja miałby tutaj niezły materiał do pracy.

Do klasyki należy historyjka, jak to milicjant ukarał woźnicę „za nie manie świateł”. Czy używanie podobnego typu, infantylnych argumentów przez takich urzędników, poprzez swoją ignorancję, niedoszkolenie (czy tylko?) nie deprecjonują państwowych urzędów?

Czy nie jest to w czystej postaci obraza Art. 304 Kpk („Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję), a nawet, zważywszy na propagowanie ustroju totalitarnego – komunistycznego (z Art. 256 Kk zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności), Art. 240 Kk („Kto, mając wiarygodną wiadomość o … dokonaniu czynu zabronionego, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.)? Czy nie jest obrazą Artykułu 7 Kpc i Art. 7 Kpa niechęć do zajęcia się sprawą „z urzędu”? Czy tylko z lenistwa, niedokształcenia, niedoszkolenia? Czy może innego, „wyższego czynnika”?

Taki to obecnie mamy obraz „Wymiaru Sprawiedliwości”. Już 30 lat „wolności” a symbol okupanta straszy w naszym pięknym mieście! Czy jego mieszkańcy muszą żyć w jego cieniu?!

Antoni Górski

[1] Sentencja wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dn. 12.01.2012 r., w procesie w sprawie stanu wojennego: https://www.wprost.pl/287868/wyrok-w-sprawie-stanu-wojennego-sprawdz-co-oglosil-sad.html

Komentuj "Wymiar… w cieniu „szubienic” – felieton Antoniego Górskiego"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: