Wojciech Kossakowski: Posłowie opozycji powinni posłuchać, co mówią zwykli ludzie

„Posłowie opozycji powinni wyjść na zewnątrz i posłuchać, co mówią zwykli ludzie – oni się z nich śmieją” – skomentował obecną sytuację w sejmie w Porannych Pytaniach Polskiego Radia Olsztyn Wojciech Kossakowski.

Marek Lewiński: Kolejne posiedzenie sejmu rozpocznie się 11 stycznia. Prezes PiS twierdzi, że okupacja sali plenarnej sejmu była próbą puczu. Podpisuje się pan pod tym stwierdzeniem?

Wojciech Kossakowski: Tak, podpisuje się pod tym. To była to próba puczu i przejęcia siłowego obrad sejmu. Wejście posłów na mównicę sejmową, został też zablokowany fotel marszałka, który nie mógł dalej prowadzić obrad, trudno nazwać inaczej niż puczem i próbą zdestabilizowaniem sytuacji w państwie, pokazania, że obecny rząd nie może uchwalić budżetu i ustawy dezubekizacyjnej i jest słaby. To się nie udało. Marszałek według swoich praw miał możliwość przeniesienia obrad do Sali Kolumnowej i tam obrady się odbyły.

Marek Lewiński: Wczoraj w Internecie poseł Joanna Mucha opublikowała filmiki, na których śpiewa parafrazę znanych piosenek: „Znowu w puczu mi nie wyszło…”, „Nie pucz, kiedy odjadę…”. Jak pan odbiera te metody manifestacji?

Wojciech Kossakowski: Nie mam słów na to co czynią posłowie opozycji. Posłowie opozycji powinni wyjść na zewnątrz i posłuchać, co mówią zwykli ludzie – oni się z nich śmieją, nie mogą się nadziwić ich głupocie. W moim odczuciu posłowie opozycji chcieli zrobić Polakom na święta szopkę i widzimy w niej osły, barany, lamy, które plują, żyrafy, które wyciągają szyje, że telewizje je zobaczyły…

Marek Lewiński: To ostre słowa.

Wojciech Kossakowski: Nie widać, żeby opozycja miała jakąś ideę. Pytani przez dziennikarzy nie potrafią odpowiedzieć, po co tam siedzą?

Marek Lewiński: Wicepremier Jarosław Gowin w wywiadzie dla tygodnika WPROST powiedział, że opozycja chce doprowadzić do zmian w państwie metodą „Majdanu”.

Wojciech Kossakowski: Byłem w Kijowie, rozmawiałem z osobami, które uczestniczyły w Majdanie i nie daj Boże, żeby coś takiego było w Polsce. Nawoływanie do Majdanu uważam za coś skandalicznego. Wpisy, które instruowały, jak w Polsce przeprowadzić Majdan są skrajnie nieodpowiedzialne. Ale dobrze do tego pasuje powiedzenie, „jaka opozycja, taki Majdan” i określenie „ciamajdan”.

Marek Lewiński: Opozycja postawiła pewne warunki, oczekują ponownego głosowania nad budżetem i ustawą dezubekizacyjną oraz dodatkowo odwołania marszałka sejmu Marka Kuchcińskiego. To jest możliwe do zrealizowania?

Wojciech Kossakowski: Nie ma ku temu żadnych podstaw. Posiedzenie w Sali Kolumnowej odbyło się zgodnie z regulaminem sejmu. Byłem na tej sali, brałem udział w obradach. Przed rozpoczęciem procedowania na Sali trzykrotnie marszałek zarządzał głosowanie w celu sprawdzenia, czy jest quorum. Za każdym razem wychodziło, że jest 236 głosów, wystarczających, aby to posiedzenie mogło się odbywać. Siedziałem obok dwóch posłów z ruchu Kukiz15, którzy widząc, że mamy quorum, przyłączyli się do nas. Quorum na pewno było. To, że stacje, jak TVN próbują zasiać niepewność w Polakach, jest pomocą dla opozycji, która sama dzisiaj nie wie, co ma czynić, czego się uchwycić. Święta się skończyły, powinni wyjść i nie robić z siebie pośmiewiska, jak posłanka Mucha, to obniża rangę sejmu.

Marek Lewiński: Czy według PiS posłowie opozycji powinni wyjść z sali plenarnej?

Wojciech Kossakowski: Powinni się określić, czego oni chcą? Mówienie, żeby powtórzyć legalne posiedzenie, które przez ich nieodpowiedzialne zachowanie zostało przeniesione do Sali Kolumnowej? W Sali było 8 sekretarzy, podzielono salę na 8 sektorów i liczono głosy. Po co oni tam siedzą? Przez ich zachowanie pracownicy sejmu nie mogli być ze swoimi rodzinami w wigilię.

Marek Lewiński: Kolejne posiedzenie sejmu 11 stycznia. Wówczas będzie procedowana kolejna ustawa zmniejszająca emerytury tym, którzy służyli totalitarnemu państwa w różnych formacjach wojskowych. Opozycja zarzuca, że ustawa dotknie też tych, którzy zaledwie służyli zaledwie 1 dzień w PRL-u.

Wojciech Kossakowski: Te ustawy mają na celu przywrócenie normalności i sprawiedliwości w Polsce, by Polacy, którzy doznali dużo zła od tych ludzi poczuli, że żyją w państwie sprawiedliwym. Ustawa będzie miała wyłączenia, nie wszyscy będą nią dotknięcie, każda sprawa będzie badana indywidualnie.

Całość rozmowy Marka Lewińskiego z posłem Wojciechem Kossakowskim


Źródło: Radio Olsztyn

Komentuj "Wojciech Kossakowski: Posłowie opozycji powinni posłuchać, co mówią zwykli ludzie"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: