Robimy swoje #DobraZmiana

19424316_10154389264142132_4948255418125315502_nPo pięciu miesiącach roku prawie nie mamy deficytu, a dochody z VAT są o blisko 30 proc. wyższe niż przed rokiem. W gospodarce mamy boom – ekonomiści nie mają złudzeń. 

W pierwszych pięciu miesiącach dochody budżetowe wyniosły 143,3 mld zł, a wydatki były zaledwie o 200 mln zł wyższe. I tyle właśnie wynosi deficyt budżetowy. Dane przedstawione w czwartek przez Ministerstwo Finansów oznaczają, że deficytu właściwie nie ma. W sumie stan po maju to zaledwie… 0,3 proc. planu na cały 2017 r. Założenie na rok to 59,3 mld zł deficytu.

Solidna poprawa

– Widać, że jesteśmy w okresie boomu: konsumpcja rośnie w tempie powyżej 4 proc., cała gospodarka też. A tak dobre wyniku budżetu to właśnie efekt bardzo dobrej kondycji gospodarki, dzięki któremu szybciej rosną wpływy budżetowe. Do tego dochodzi uszczelnienie systemu podatkowego – mówi Piotr Kalisz, ekonomista banku Citi Handlowy.

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2017 r. dochody budżetu były wyższe niż rok wcześniej o 14,2 mld zł. Dochody podatkowe wzrosły o 18,8 proc. Najlepiej wypadły dochody z VAT (15,9 mld zł), które przewyższyły ubiegłoroczne o aż 30 proc.

– Kolejny miesiąc potwierdza bardzo dobrą sytuację budżetu. Wzrost po stronie VAT to efekt nie tylko zmiany terminów rozliczeń między fiskusem a firmami, jak można było sądzić, tylko solidna poprawa związana z koniunkturą w Polsce – mówi Grzegorz Ogonek, ekonomista BZ WBK.

Zwraca uwagę na odbicie inflacji, a także na realny wzrost gospodarczy zaskakujący w pierwszym kwartale siłą.

– Dzięki temu mamy solidną bazę podatkową. A to pozwala na tak mocne, niewidziane od lat, wyniki w budżecie centralnym. Deficyt jest zupełnie oderwany od tego, co zaplanował sobie minister Morawiecki. Wyraźnie odstajemy od tej ścieżki – dodaje ekonomista BZ WBK.

Jak zauważa, świetna realizacja budżetu to nie tylko zasługa strony dochodowej, lecz także ograniczania wydatków, których roczna dynamika w maju była ujemna.

– Wyniosła -1,9 proc. W okresie styczeń – maj wyniosła zaledwie 0,6 proc. – zauważa Ogonek.

Ekonomiści spodziewają się utrzymania w 2017 r. wysokiego wzrostu gospodarczego.

– Spodziewam się dynamiki PKB na poziomie 4 proc. Podobnie w przypadku konsumpcji. Są na to spore szanse – prognozuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Deficyt niższy o połowę

Zdaniem Piotra Kalisza, który przewiduje nieco niższy wzrost PKB w 2017 r. (3,9 proc.), w całym roku deficyt może być znacznie niższy od zaplanowanych w budżecie blisko 60 mld zł.

– Wyniesie w najgorszym razie 40 mld zł. Choć nie wykluczam, że będzie jeszcze niższy i wyniesie 30 mld zł – mówi ekonomista Citi Handlowego.

Realizacji tylko połowy zaplanowanego deficytu na koniec roku spodziewa się też Grzegorz Ogonek.

– Ta prognoza opiera się na założeniu, że dynamika PKB wyniesie 3,8 proc. a konsumpcja wzrośnie o 4,4 proc. Jest ona kluczowa dla tego, co widzimy we wpływach z VAT – przypomina ekonomista BZ WBK.

Źródło: money.pl

Komentuj "Robimy swoje #DobraZmiana"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: