Podporucznik Danuta Siedzikówna ps. „Inka”

W związku z niedawnym Dniem Zadusznym (Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych), a także drugą „miesięcznicą” pogrzebu, pośmiertnie awansowanej do stopnia podporucznika, Danuty Siedzikówny ps. „Inka” oraz wachmistrza Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk” (żołnierza zawodowego II Rzeczypospolitej, sierżanta Korpusu Ochrony Pogranicza, uczestnika wojny obronnej Polski w 1939 roku, który walczył w oddziałach konspiracyjnych Okręgu Wileńskiego przeciwko obu okupantom: niemieckiemu i sowieckiemu, awansowanego pośmiertnie do stopnia podpułkownika) na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, warto przybliżyć wyjątkową postać „Inki” – legendarnej sanitariuszki i łączniczki V Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, na której szlaku bojowym znalazły się też Warmia i Mazury, m.in. Olsztyn.
67-42204_g

Danuta Siedzikówna, Podlasie, zima 1942 roku
(źródło: www.inka.ipn.gov.pl)

Danuta Siedzikówna przyszła na świat w 1928 roku, w miejscowości Guszczewina koło Narewki (w powiecie hajnowskim) w Puszczy Białowieskiej, jako druga córka Wacława Siedzika i Eugenii z Tymińskich. Jej ojciec, leśnik, został wywieziony w 1940 roku w głąb Związku Sowieckiego (do łagru), który opuścił wraz z armią generała Władysława Andersa, lecz zmarł na terenie Iranu w 1943 roku. Matkę, za pomoc udzielaną członkom organizacji podległych Polskiemu Państwu Podziemnemu, rozstrzelali Niemcy, w lesie pod Białymstokiem, również w 1943 roku. Po tym tragicznym wydarzeniu Danuta, wraz ze swoją starszą siostrą, wstąpiła w szeregi Armii Krajowej – przysięgę złożyła na przełomie 1943 i 1944 roku, następnie odbyła przeszkolenie medyczne. Warto nadmienić, że, zgodnie ze wspomnieniami jej bliskich, była bardzo zdolną uczennicą, posiadającą talent muzyczny. Po przejściu frontu i zajęciu Podlasia przez Armię Czerwoną, rozpoczęła pracę w charakterze kancelistki w Nadleśnictwie Hajnówka. W czerwcu 1945 roku została, wraz z innymi pracownikami nadleśnictwa, zatrzymana przez funkcjonariuszy NKWD (Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Związku Sowieckiego) i UB (Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Białymstoku), za współpracę z antykomunistycznym podziemiem niepodległościowym (w ramach aresztowań dokonywanych przez „bezpiekę” bezpośrednio przed większą akcją, nazywaną obławą augustowską). Uwolniona z konwoju do Białegostoku przez patrol dowodzony przez Stanisława Wołoncieja ps. „Konus”, wchodzący w skład reaktywowanej na Białostocczyźnie V Brygady Wileńskiej Armii Krajowej pod dowództwem majora Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”, podjęła służbę, jako sanitariuszka (pod pseudonimem „Inka”), w oddziałach tejże Brygady – początkowo u „Konusa”, następnie w szwadronach: porucznika Jana Mazura ps. „Piast” i porucznika Mariana Plucińskiego ps. „Mścisław” (podlegała również pod rozkazy zastępcy „Łupaszki” porucznika Leona Beynara ps. „Nowina”, znanego jako wybitny historyk Paweł Jasienica). Przez okres kilku miesięcy Danuta Siedzikówna brała udział w walce z sowieckimi okupantami i ich rodzimymi poplecznikami na Podlasiu – co istotne, starała się udzielać pomocy i opatrywać rannych z obu stron…

V Bryg. Wil. AK

Danuta Siedzikówna „Inka” (stoi trzecia od lewej) i legendarny dowódca mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” (stoi w środku, z ryngrafem na piersi) wśród żołnierzy V Brygady Wileńskiej Armii Krajowej (stoją m.in. dowódcy szwadronów: drugi od lewej por. Marian Pluciński „Mścisław”, siódmy od lewej ppor. Zdzisław Badocha „Żelazny”  i ósmy od prawej ppor. Henryk Wieliczko „Lufa”),
Białostocczyzna, lato 1945 roku (fotografia z archiwum IPN)

Po rozformowaniu zgrupowania przez majora Zygmunta Szendzielarza, we wrześniu 1945 roku, „Inka” próbowała wrócić do normalnego, legalnego życia. Dzięki wsparciu jej ojca chrzestnego, leśniczego Stefana Obuchowicza, w okresie od stycznia do marca 1946 roku pracowała w Nadleśnictwie Miłomłyn (w powiecie ostródzkim), posługując się dokumentami wystawionymi na nazwisko „Danuta Ina Zalewska”. Jednakże już wiosną odnowiła kontakt z żołnierzami V Brygady Wileńskiej, przebywającymi wówczas na obszarze województwa olsztyńskiego, m.in. z podporucznikiem Zdzisławem Badochą ps. „Żelazny”. Wkrótce przystąpiła do dowodzonego przezeń szwadronu, by uczestniczyć w akcjach o charakterze dywersyjnym, wymierzonych w aparat komunistyczny, na Warmii, Mazurach, Powiślu i Pomorzu (głównie na Kaszubach i Kociewiu) w przededniu tzw. referendum 3 × tak (rozpisanego na dzień 30 czerwca 1946 roku). Danuta Siedzikówna, poza pełnieniem obowiązków sanitariuszki, wykonywała także zadania łączniczki (dzięki jej zaangażowaniu możliwa była koordynacja działań poszczególnych oddziałów) i wywiadowcy. Wzięła udział np. w tzw. akcjach pociągowych – na stacjach kolejowych: w Tleniu (w powiecie świeckim) w dniu 4 maja oraz w miejscowości Bąk (w powiecie czerskim) w dniu 24 czerwca – oraz w najbardziej spektakularnych starciach, które miały miejsce 19 maja 1946 roku, kiedy to jednego dnia szwadron „Żelaznego” rozbroił załogi siedmiu posterunków Milicji Obywatelskiej i jednej placówki Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego na terenie powiatów: kościerskiego i starogardzkiego. W tym czasie bywała również w Olsztynie, gdzie w domu przy ulicy Stanisława Moniuszki znajdowało się jedno z mieszkań kontaktowych podkomendnych majora „Łupaszki”, zorganizowane, ze względu na bliską odległość od głównego dworca kolejowego, przez wachmistrza Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk”, odpowiedzialnego za funkcjonowanie zaplecza logistycznego. W lipcu 1946 roku „Inka” otrzymała od następcy „Żelaznego”, podporucznika Olgierda Christy ps. „Leszek”, rozkaz wyjazdu do Gdańska, m.in. po zaopatrzenie medyczne. Na trasie jej ostatniej, jak się później okazało, misji znalazły się też Malbork i Olsztyn.

Inka

Danuta Siedzikówna „Inka” – fotografia z okresu działalności w
antykomunistycznym podziemiu niepodległościowym (z archiwum IPN)

Nad ranem, dnia 20 lipca 1946 roku, w lokalu V Brygady Wileńskiej, znajdującym się w gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz, Danuta została aresztowana – doszło do tego przez zdradę, ujętej wcześniej i „złamanej” przez „bezpiekę”, łączniczki majora Zygmunta Szendzielarza, Reginy Żylińskiej-Mordas – i osadzona w więzieniu karno-śledczym jako więzień specjalny. W śledztwie, prowadzonym przez funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gdańsku, była zastraszana, poniżana i bita. Mimo bestialskich tortur, odmówiła składania zeznań obciążających dowódcę, kolegów oraz osób im pomagających, nie wyjawiła też miejsc pobytu „Łupaszki” i dowódców szwadronów. Oskarżona o zbrodnie, których nie popełniła i skazana na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku (skład sędziowski pod przewodnictwem majora Adama Gajewskiego), nie podpisała się pod prośbą o ułaskawienie, kierowaną do ówczesnego Prezydenta Bolesława Bieruta. W jednym ze swoich ostatnich „grypsów” napisała do bliskich: „(..) Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba”. Danuta Siedzikówna „Inka” została zastrzelona w dniu 28 sierpnia 1946 roku, wraz z sierżantem Feliksem Selmanowiczem „Zagończykiem”, przez dowódcę plutonu egzekucyjnego podporucznika Franciszka Sawickiego, w gdańskim więzieniu, mieszczącym się przy ulicy Kurkowej – – nie miała wówczas ukończonych osiemnastu lat.. Według relacji przymusowego świadka wykonania wyroku, księdza Mariana Prusaka, ostatnimi słowami „Inki” były: „Niech żyje Polska!” i „Niech żyje Łupaszko!”.

Przez dziesięciolecia miejsce pogrzebania zwłok Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza pozostawało nieznane. Ich szczątki odnalazł, na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym, we wrześniu 2014 roku, Zespół do spraw poszukiwań nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego Instytutu Pamięci Narodowej. Pogrzeb „Inki” i „Zagończyka”, z ceremoniałem wojskowym oraz udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy i przedstawicieli najwyższych władz państwowych, w Gdańsku, w dniu siedemdziesiątej rocznicy dokonania na nich mordu sądowego (28 sierpnia 2016 roku) stał się wielką, patriotyczną manifestacją. Dzień wcześniej odsłonięto pomnik Danuty Siedzikówny w Miłomłynie, gdzie „Inka” pracowała i skąd w 1946 roku wyruszyła na swój ostatni szlak…

20161001-0063

20161001-0080

Pomnik „Inki” w Miłomłynie – odsłonięty dnia 27 sierpnia 2016 roku

Pamiętajmy, nie tylko w dniu Narodowego Święta Niepodległości, o wszystkich, którzy potrafili poświęcić własne życie dla naszej wspólnej wolności – niepodległości Ojczyzny oraz suwerenności Narodu – szczególnie o żołnierzach i działaczach antykomunistycznego podziemia niepodległościowego, nazywanych „Wyklętymi” lub „Niezłomnymi”.

Radosław Nojman

z wykształcenia prawnik, z zamiłowania historyk; działacz społeczno-polityczny;
autor cyklu artykułów pt. Miejsca pamięci narodowej w województwie warmińsko-mazurskim.

 

Czytaj również:

Komentuj "Podporucznik Danuta Siedzikówna ps. „Inka”"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: