Orzysz: Mazurskie jeziora wolne od sieci

Wygląda na to, że prowadzone od lat działania w sprawie zaprzestania odłowów gospodarczych na jeziorach Orzysz i Roś przynoszą w końcu zamierzony skutek. Zgodnie z decyzją Zarządu Głównego PZW oba te zbiorniki mają być wolne od rybackich sieci.

Decyzja w tej sprawie podjęta została w dniu 24 marca na posiedzeniu Zarządu Głównego PZW. Poprzedziła ją jednak wieloletnia batalia lokalnych wędkarzy, przedsiębiorców i samorządowców, którzy nie mogli się pogodzić z rabunkową ich zdaniem działalnością bądź co bądź wędkarskiego związku. Liczne petycje, apele, a także i protesty na ulicach, sprawiły w końcu, że Zarząd Główny PZW wysłuchał głosu płynącego z zewnątrz. Rybakom pozostawiono jedynie możliwość limitowanych i kontrolnych odłowów niewędkarskiej sielawy oraz węgorza.

– To ogromna zasługa przede wszystkim samych wędkarzy, na czele z kołami w Orzyszu, Piszu i Białej Piskiej. – mówi burmistrz Orzysza Zbigniew Włodkowski. – Dla nas jest to wspaniała wiadomość, bo daje możliwość rozwoju turystyki na jeziorze Orzysz w oparciu o wędkarstwo.

Jedną z najaktywniejszych grup walczących o zaprzestanie odłowów sieciowych z mazurskich jezior byli wędkarze z kół powiatu piskiego w Orzyszu, Piszu i Białej Piskiej. To oni byli między innymi inicjatorami zbierania podpisów pod petycjami, spotkań z ministrami czy też bardziej ekspresyjnej formy protestów w postaci blokad dróg i pikiety przed siedzibą PZW w Warszawie.

Przedstawicieli orzyskiego koła PZW, w osobach prezesa Wiesława Niemotko i sekretarza Przemysława Szymanowskiego, nie zabrakło także 8 marca na spotkaniu konsultacyjnym w Urzędzie Miejskim w Orzyszu z nowo wybranym prezesem Zarządu Głównego – Teodorem Rudnikiem, które okazało się być kamieniem milowym z walce z sieciami na jeziorach.

Decyzja Zarządu Głównego PZW otwiera drogę do rozwoju turystyki wędkarskiej na niezwykle urokliwym wędkarsko jeziorze Orzysz. Jest to także spełnienie przedwyborczych obietnic nowego prezesa ZG PZW – Teodora Rudnika. Wiąże się jednak z pewnymi zadaniami stojącymi przed lokalnym samorządem i środowiskiem wędkarskim.

– Przed ostateczną  decyzją wędkarskiej centrali odbyłem rozmowę z prezesem Teodorem Rudnikiem, który przedstawił pewien kompromis. Pozytywną dla nas decyzję uzależnił od wsparcia samorządu w akcje zarybiania jezior oraz powołania przez koła wędkarskie Społecznej Straży Rybackiej. Uważam, że oba te postulaty są możliwe do zrealizowania. – dodaje burmistrz Włodkowski.

Źródło: www.orzysz.pl

Komentuj "Orzysz: Mazurskie jeziora wolne od sieci"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*



Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: