Niesmak po sesji budżetowej Olsztyna

Rada Miasta Olsztyna debatowała nad budżetem na przyszły rok. Radni mieli sporo zastrzeżeń do wielu pozycji, a przede wszystkim do rekordowo wysokiego deficytu. Ostatecznie budżet przyjęto 12 głosami. Klub radnych Prawa i Sprawiedliwości zagłosował przeciw projektowi budżetu.

Przytaczamy wypowiedzi naszych radnych biorących udział w debacie budżetowej:

Jarosław Babalski:

— Dług wzrasta. Na głowę to prawie 2 tys. zł. Zadłużamy się zatem na potęgę, ataki budżet nie jest dobry. Mamy ogromny deficyt, za którym nawet ciężko nadążyć, bo niedawno było to 93 mln zł, a teraz jest już 107 mln zł. To nie jest budżet prorozwojowy. Cieszą nas niektóre zapisy, jak np. wydatki na oświatę, bo to nie są pieniądze zmarnowane. Ale deficyt na poziomie 107 mln zł jest nie do zaakceptowania.

Maciej Tobiszewski:

— W Olsztynie mamy nową koalicję. Głosowaliśmy przeciwko budżetowi, koalicjant pana prezydenta wstrzymał się od głosu, a tu raptem z pomocą przyszedł prezydentowi radny Czesław Małkowski. To nie jest pierwszy raz. W budżecie mamy aż 107 mln deficytu. Jak można było go uchwalić? Od wielu lat ten duet Małkowski-Grzymowicz steruje tym miastem. Niby ze sobą walczą, a potem wychodzi jak zawsze. To hipokryzja! Zaczynam się zastanawiać, czy Małkowski nie steruje częścią polityki miasta zza kulis.

Na sesji radni przegłosowali też odwołanie od decyzji wojewody warmińsko-mazurskiego Artura Chojeckiego w sprawie dekomunizacji olsztyńskich ulic. Wniosek złożyła komisja gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. Jej przewodniczący, Łukasz Łukaszewski, podkreślił, że nowe nazwy ulic mu się podobają, ale wojewoda złamał prawo proponując na patronów Erwina Kruka, Antoniego Jutrzenki Trzebiatowskiego i Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. W przypadku Kruka i Trzebiatowskiego nie minęło 5 lat od ich śmierci. Natomiast w przypadku nowego patrona ul. Pstrowskiego nazwa jest za długa o 5 znaków.

Przeciw odwołaniu był m.in. radny Maciej Tobiszewski, który po głosowaniu skomentował sytuację:

— W dyskusji jedna z radnych stwierdziła, że ul. Kruka jest kontrowersyjna, bo Kruk źle się kojarzy. To przecież jakiś absurd.

Wcześniej radny Tobiszewski w rozmowie z dziennikarzem Gazety Olsztyńskiej stwierdził:

— Wojewoda mógł nadać takie nazwy, to wynika z jego kompetencji. Co do Erwina Kruka i ulicy Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, to myślę, że potrzeba… trochę dobrej woli. Moim zdaniem to sprawa typowo polityczna. Prawo powinno być stosowane w taki sposób, żeby było dla ludzi. Wojewoda jest osobą, która powinna się trzymać prawa. Jeżeli tak się stało, to na pewno zapytał prawników. W tym przypadku można było się domyślić, że powstanie taka sporna sytuacja. Dlatego apeluję o trochę dobrej woli. Nie popieram odwołania. Zagłosuję przeciw.

Źródło: Gazeta Olsztyńska
Fot. TVP Olsztyn

Zobacz także:

Komentuj "Niesmak po sesji budżetowej Olsztyna"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: