„Bo najważniejszy jest profesjonalizm” – rozmowa z naszym działaczem z Reszla

Głównie naprawia buty, ale i szyje je od postaw. A gdy trzeba potrafi też zeszyć skórzany portfel, czy wszyć… szybę do składanego dachu kabrioletu. Poznajcie Piotra Węglarskiego, szewca z Reszla, którego dewizą jest po prostu profesjonalizm!

Już sam zakład, który mieści się przy ul. Jagiełły 21 w Reszlu, w niczym nie przypomina stereotypowego, zabałaganionego warsztatu. Całości pozytywnego wrażenia dopełnia gospodarz, o którym na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, żeby „chodził bez butów”, czy klął, jak to ma w zwyczaju przysłowiowy szewc.

– No, czasami zdarzy się i zakląć – mówi z uśmiechem Piotr Węglarski.

Jak został szewcem? Okazuje się, że z przypadku. Umarł ojciec kolegi, a ten namówił pana Piotra do przejęcia zakładu po tacie.

– Dopiero gdy zacząłem naprawiać buty, zauważyłem, że mnie to naprawdę interesuje – opowiada Piotr Węglarski. – I tak już jestem szewcem 26 lat.

Jak sam mówi, głównie naprawia buty, ale też szyje je od podstaw. Zajmuje się też kaletnictwem i rymarstwem. Nie stroni od skórzanych tapicerek.

– Lubię pracować w skórze – zaznacza wszechstronny szewc z Reszla. – Głównie dlatego, że jest to porządny materiał naturalny, a nie jakiś tam plastik.

Piotr Węglarski, jak sam mówi, najbardziej lubi trudne naprawy. Bo one uczą i rozwijają warsztat. Gdy ktoś go pyta czy praca szewca jest nudna, odpowiada z pełnym przekonaniem, że nie, gdyż każda naprawa jest inna.

– Dla mnie to jak gra w szachy – porównuje. – Nie ma powtarzalnych posunięć.

Zakład Piotra Węglarskiego powinien odwiedzić każdy, kto jest przekonany, że „znosił” już swoje ulubione buty. Na miejscu może bowiem okazać się, że są one jak najbardziej do naprawienia. A gdyby nie, to możemy zamówić nowe. Szyte od podstaw!

W bogatej ofercie szewca z Reszla są też naprawy kombinezonów i butów do jazdy na motocyklu, obszywanie skórą kierownic samochodowych, szycie i naprawa kabur na noże oraz pokrowców na strzelby, naprawa butów ortopedycznych, w tym podwyższanie butów dla osób z jedną krótszą nogą.

– Nie trzeba już wysyłać takiego obuwia do Poznania, czy Wrocławia. Można dostarczyć do mnie – przekonuje Piotr Węglarski i kolejny raz zaznacza, że nie boi się żadnych wyzwań.

A jakie były te najtrudniejsze i najbardziej niecodzienne zadania w jego zawodowej karierze? Tutaj szewc wymienia np. wszycie plastikowej szyby do składanego dachu kabrioletu, ale też uszycie butów na specjalne zamówienie.

– Najtrudniejsze do wykonania były oczywiście te pierwsze – wspomina Piotr Węglarski. – Zgłosił się do mnie pewien Norweg, który miał ślub i wesele w stylu średniowiecznym na zamku w Reszlu. Miał cały strój, tylko brakowało mu butów. Uszyłem je, a zadowolenie tego człowieka to dla mnie do dziś kwintesencja pracy.

Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku jednego z aktorów, któremu pan Piotr uszył czerwone buty z cholewami do kostiumu szlachcica. A jak to w ogóle możliwe, że zrealizował te nietypowe zadania?

– Bo najważniejszy jest profesjonalizm. Efekt musi być taki, jaki sobie założymy, a nie taki jak nam to wyjdzie – kończy Piotr Węglarski.

Robert Majchrzak
Źródło: www.ketrzynnews.pl

Komentuj "„Bo najważniejszy jest profesjonalizm” – rozmowa z naszym działaczem z Reszla"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: