Marcin Jastrzębski: „W mojej ocenie placówka prowadzona przez Helper jest nielegalna”

O wstrzymaniu dotacji dla Helpera i o pensjonariuszach stowarzyszenia, którzy nie zostali bez opieki mówił w Porannych Pytaniach dyrektor wydziału polityki społecznej urzędu wojewódzkiego w Olsztynie Marcin Jastrzębski.

Ze względu na finansowe nieprawidłowości wojewoda wstrzymał finansowanie Stowarzyszenia Helper. Organizacja otrzymywała dotacje na domy środowiskowe „Dar Serca” w Olsztynie i w gminie Jedwabno. Prezes Stowarzyszenia Tomasz Kaczmarek, były poseł PiS i były agent CBA  stwierdził, że decyzja  jest bublem prawnym.


wiceminister SzmitJerzy Szmit (Prezes Zarządu Okręgowego PiS): W pełni popieram działania Wojewody Artura Chojeckiego. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie jak najszybciej wyjaśniona.


W Porannych Pytaniach Marcin Jastrzębski wyjaśniał, że podstawą prawną decyzji wojewody były kontrole zakończone w sierpniu ubiegłego roku.

Kontrole były zlecone przez urząd wojewódzki. Zakwestionowaliśmy dotacje w wysokości miliona 400 tysięcy złotych. Były wystąpienia pokontrolne. Gminy także złożyły zastrzeżenia, które nie zostały ujęte. Teraz jesteśmy w okresie wydawania decyzji administracyjnych, od których gminy mają prawo złożenia odwołania.

Jak podkreślał dyrektor wydziału polityki społecznej urzędu wojewódzkiego, zgodnie z artykułem 22 Ustawy o pomocy społecznej, do zadań wojewody należy „ustalanie sposobu wykonywania zadań z zakresu administracji rządowych realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego”.

Zadanie utworzenia takich placówek jest właśnie tym zadaniem zleconym. Wojewoda ma prawo regulować sposób wykonywania tego zadania, podział pieniędzy i środków.

Mimo, że Helper wygrał konkurs na prowadzenie placówki w Olsztynie,  miasto nie przedłużyło umowy na dzierżawę budynków i stowarzyszenie nie jest finansowane. Marcin Jastrzębski zapewnia, że 107 podopiecznych Helpera może skorzystać z usług innych placówek.

Kontaktujemy się z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Olsztynie. Próbujemy wpłynąć na rodziny podopiecznych, żeby skorzystały z usług innych placówek. W Olsztynie, oprócz Helpera, takich placówek jest dziewięć. Wszędzie jest bardzo wysoki standard, odpowiednio wykwalifikowana kadra, zapewniony jest też dowóz i osoby mogą korzystać z usług tych placówek na terenie Olsztyna (…) Prezes Helpera podnosi, że placówki te nie mają standardów, ale chcę temu zaprzeczyć.

Kilka dni temu Tomasz Kaczmarek mówił, że podopieczni będą chcieli zostać w placówkach, które były do tej pory prowadzone przez Stowarzyszenie Helper. Tymczasem w Porannych Pytaniach Marcin Jastrzębski mówił, że w olsztyńskiej placówce Helpera została garstka osób.

Nie mogę ręczyć za to, że pan prezes dzwoni po tych rodzinach i namawia je do tego, żeby wróciły. Część osób została już skierowana do innych placówek natomiast po telefonie od pana prezesa (Tomasza Kaczmarka) wróciły tam. W mojej ocenie ta placówka jest nielegalna i nie ma racji bytu. Finansowania na nią nie będzie. Przypomnę, że dotacja jest przyznawana na osobę, tak że zwiększenie jej liczby w innej placówce automatycznie skutkuje zwiększeniem dotacji dla innego domu środowiskowego.

Dyrektor wydziału polityki społecznej urzędu wojewódzkiego zapewniał, że podopieczni Helpera nie będą na siłę upychani w innych placówkach w Olsztynie.

Oprócz „Daru Serca” jest jeszcze dziewięć takich domów środowiskowych. Rozlokowanie tych osób nie stanowi żadnego problemu. Gdyby panu prezesowi (red. Kaczmarkowi) zależało na dobru podopiecznych to powinien oddać klucze miastu, tak żeby można było tam, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, powołać placówkę miejską. Mieliśmy zapewnienie prezydenta Grzymowicza o tym, że od stycznia 2018 roku będzie to zadanie prowadzone jako własne. Dopiero na przełomie listopada i grudnia dowiedzieliśmy się, że jednak gmina Olsztyn ogłosiła konkurs i wybrała Helper. Stało się tak mimo że miała wynik swojej własnej kontroli, gdzie zakwestionowała dotacje w wysokości 100 tysięcy złotych i wydała w tym zakresie decyzję. W związku z tym dziwiliśmy się, że mimo wszystko ten konkurs został ogłoszony i Stowarzyszenie Helper ponownie go wygrało.

Marcin Jastrzębski podkreślał, że prezes Kaczmarek każdą decyzję wojewody oprotestowuje.

Pan prezes podważał nie tylko wyniki, ale także legalność kontroli, która odbywała się od lutego do końca maja 2017 roku. Na nasze działania składał różnego rodzaju zawiadomienia do prokuratury. Wyniki tej kontroli byłyby wiarygodniejsze, gdyby udało nam się uzyskać większość dokumentów, o które prosiliśmy, a których prezes (red. Tomasz Kaczmarek) nam nie okazał (…) Dotyczy to dokumentacji księgowej, setek faktur. W tej sprawie toczą się postępowania m.in. w Krajowej Administracji Skarbowej. Sprawą zajmowała się Najwyższa Izba Kontroli, regionalna Izba Obrachunkowa, inspektor ochrony danych osobowych. Działania Pana Tomasza odbieram na zasadzie ataku, żeby zastopować nasze legalne kontrole (…)

 

Kwestionowanie wydatkowania dotacji przez Stowarzyszenie Helper odbywa się ze szkodą dla podopiecznych. Te pieniądze są przyznane na to, żeby ta usługa była właściwa. Jeśli pieniądze wydatkowane są na inne cele to obniżony jest standard usług. Chcemy, aby domy środowiskowe prowadziły osoby, które są w stanie się rozliczyć z dotacji.

 

Posłuchaj całej rozmowy Marka Lewińskiego z Marcinem Jastrzębskim

Źródło: Radio Olsztyn

Komentuj "Marcin Jastrzębski: „W mojej ocenie placówka prowadzona przez Helper jest nielegalna”"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: