„Kółeczko się zamknęło i toczy się dalej” – felieton Antoniego Górskiego

Już prawie 4 lata, od 20.01.2015 r. wysyłam wnioski i tłumaczę sprawę. Używam liczby mnogiej, bo za każdym razem otrzymuję kuriozalne, kompromitujące odpowiedzi i stąd pisma „się mnożą”, tym samym sprowadzając problem na kolejne poboczne tematy, odbiegające od sedna sprawy. „Kółeczko się toczy”, bo nadal jest iskierka nadziei na „dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego” i „załatwienie sprawy”.

Teraz Pani Prokurator z Prokuratury Krajowej, wskazuje na „konieczność precyzyjnego opisania faktów”. Opisałem to w pismach do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej, które prokurator Joanna Skrzypczyńska, co delikatnie ujmując jest niedopuszczalne, kierowała do Prokuratury Okręgowej, a ta do Rejonowej w Olsztynie, na którą „się skarżę”. Spełniając zalecenia Pani Prokurator Anny Kolińskiej Śnieg, całą sprawę opisuję w sposób streszczony jeszcze raz.

Scan0004I tak, pierwsza odpowiedź Prokuratury Rejonowej w Olsztynie była bez jakiejkolwiek pieczątki i w ogóle bez podpisu. Na drugi wniosek przyszła odpowiedź ze wszystkimi regułami korespondencji, ale odmowna, motywowana tym, że „nie jestem stroną w sprawie” i „osobą nieuprawnioną”. Podtrzymała to stanowisko sędzia Iwona Litwińska-Palacz (sygn. akt II Kp 264/15). Skompromitowała się i prokuratura, i sąd, bo wykazały się nieznajomością: art. 7. Kpa „W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli”; Art. 61. § 1. Kpa: „Postępowanie administracyjne wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu”; a także Art. 7. Kpk „Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego”. Do tej pory organa państwowe nie rozpoznały sprawy merytorycznie, co stanowi poważną obrazę powyższych artykułów.

Przy tej okazji wypłynął fałszywy dokument „Decyzja z dn. 19.05.1993 r. w sprawie wpisania Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej pod fałszywą nazwą Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej do Rejestru zabytków – B-139/93”

Decyzję podobnie uzasadnioną, nadto zarzucając mi „brak tytułu prawnego do zabytku” (no jeszcze by tego brakowało) wydał Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego i podtrzymał ją Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt VII. SA/Wa 2755/16).

Po zawiadomieniu Prokuratury Rejonowej w Olsztynie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Prezydenta Miasta Olsztyna polegającego na posługiwaniu się fałszywym dokumentem, otrzymałem kuriozalne uzasadnienie wyroku (sygn. akt II Kp 621/17) sędzi Lucyny Brzoskowskiej: „…nie sposób zarzucić pełniącym stanowisko Prezydenta Miasta Olsztyna, przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych polegającego na używaniu dokumentu, poświadczającego nieprawdę, skoro jest on legalnie występującym w obiegu urzędowym” [sic!]. Tym samym sędzia Brzoskowska potwierdza istnienie fałszywego dokumentu!

Jak to wszystko się ma do Art. 240. Kk § 1. „Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego … nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Czyli co? Mając taką wiedzę i nie zgłaszając tego „organom” naraziłbym się na 3 lata więzienia?!

Nie byłoby pobocznych, kolejnych tematów, gdyby Prokuratura Rejonowa w Olsztynie od razu zajęła się rzetelnie i uczciwie za rozpatrzenie mojego wniosku o usunięcie z przestrzeni publicznej symbolu totalitarnego.

Opisywałem to wszystko szczegółowo w pismach, na które dostawałem odpowiedzi z Prokuratury Krajowej oznaczone sygnaturami: PK I Ko1 2204.2017; PK I BP 052.1432.2017; BKA-II-0511/18/2 (z Ministerstwa Sprawiedliwości); PK I Ko1 2204.2018.

Niniejszym podejmuję jeszcze jedną próbę merytorycznego zainteresowania tym tematem organa państwowe.

Olsztyn 15.10.2018 r.

Antoni Górski
gorskian6@gmail.com

Prokuratura Krajowa
Warszawa

 

Wniosek

 

Szanowna Pani Prokurator Anna Kolińska Śnieg

Proszę nie zajmować się, za przykładem Prokuratury Rejonowej, moją skromną osobą („uprawniony – nieuprawniony”, „właściciel – nie właściciel zabytku”), lecz istotą sprawy – przedmiotami przestępstwa: symbolem totalitarnym i fałszywym dokumentem. Znikną wtedy tematy poboczne i nieistotne staną się „nieprawidłowości” w szeroko pojętym Wymiarze Sprawiedliwości i innych instytucjach (MKiDN, Urzędzie Miasta Olsztyna), związane z tą sprawą.

Wobec powyższego, mając nie tylko wiarygodną, ale i udokumentowaną wiedzę, już nie „zawiadamiam”, ale, wsparty ponad dwoma tysiącami podpisów mieszkańców Olsztyna (złożone w MKiDN), żądam zajęcia się sprawą z urzędu i unieważnienia oraz wycofania z „obiegu urzędowego” fałszywego dokumentu, jakim jest „Decyzja (L.dz.PSOZ/IZR.5330-12/93), z dn. 19.05.1993 r. w sprawie wpisania Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej – przedmiotu przestępstwa – symbolu totalitarnego – czerwonego ścierwa – reliktu obcego, wielce nam nieprzyjaznego, państwa – popularnie zwanego przez mieszkańców Olsztyna szubienicami – do Rejestru zabytków, poz. B-139/93 pod fałszywą nazwą Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej”.

Proszę o wystąpienie o to z wnioskiem do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który jest uprawniony do wyrejestrowania tego „zabytku”.

Z poważaniem
Antoni Górski

1021-1

Już można wieszać banery

Komentuj "„Kółeczko się zamknęło i toczy się dalej” – felieton Antoniego Górskiego"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: