„Koalicja Europejska, trzódka egzotyczna” – felieton Antoniego Górskiego

Ruszył wyścig do Parlamentu Europejskiego. „Totalni” w panice zwierają się, gromadząc wszystkie niedobitki sceny politycznej w menażerię postaci ideowo „od Sasa do Lasa”. Adekwatną nazwą byłoby towarzystwo, ale nie te z salonów, lecz z komisariatów ludowych, w którym aż się roi od towarzyszy. Znając dzisiaj ich alergię na to określenie, właściwie trzeba byłoby to nazwać grupą kolesi, tęskniących za utraconymi profitami ze sprawowania władzy. Łączy ich tylko jedno: nienawiść do PiS-u, który odsunął ich od fruktów władzy.

Zachodzi tu ciekawe zjawisko. Nawet Grzegorz Schetyna, mając w pamięci powiedzenie: „sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało” (wchodząc do „wyższych sfer”, stracił na tym i stał się pośmiewiskiem), ma już dość skompromitowanej na własne życzenie Platformy nazywającej się Obywatelską, a nawet POKO. Ta nazwa już mu tak obrzydła, że nawet startować nie chce pod jej szyldem. Dlatego wymyślił Koalicję Europejską.

A trzódka jest wielce egzotyczna. Zacznijmy od głównego inicjatora:
– Grzegorz Schetyna miotający się od prawa do lewa. Został przewodniczącym PO z przypadku, po tym jak Donald Tusk „dał dyla” do Brukseli i nieudolnym kierownictwie Ewy Kopacz;
– Ewa Kopacz, która „przekopała Smoleńsk” na ponad metr głębokości, potrafiąca tylko kłaść „ruki po szwam” przed Donaldem (słynne zdjęcie), a do Europy, gdyby nie Angela Merkel, nie potrafiłaby dojść nawet po czerwonym dywanie w Berlinie;
– Jerzy Buzek, co to poleciałby do Izraela (na szczyt V-4, nie wiem dlaczego tam?), mimo opluwania Polaków przez Binjamina Netanjahu i Jisra’ela Kaca;
– Marek Belka, bohater „taśm” z „Sowa i Przyjaciele” próbujący w rozmowie z Bartłomiejem Sienkiewiczem (tego od spalenia budki w Ambasadzie Rosji) korumpować rząd Tuska, finansować jego kampanię wyborczą, w zamian za korzystne zmiany w ustawie o NBP i ewentualną zmianę ministra finansów, Jacka Rostowskiego, wł. Jana Antony’ego Vincentego-Rostowskiego;
– Włodzimierz Cimoszewicz (SLD), gdy w 2015 roku widział protesty rolników „to się w nim gotowało”, a w czasie „powodzi stulecia” w 1997 r. zamiast ludziom pomóc kazał im się ubezpieczać;
– Leszek Miller (SLD) co twierdził, że „prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna” znowu ogłasza, że „jest na obiecującym początku drogi”, nie „kończąc” poprzedniej, o moskiewskim jurgielcie nie wspominając;
– Kazimierz Marcinkiewicz, poliglota „Yes, yes” w sam raz do Europarlamentu;
– Adam Daniel Rotfeld, nie rozumiem jak się tu zaplątał;
– Radosław Sikorski od „dorzynania watah” i straszenia ukraińskich opozycjonistów, że „będą martwi” jak nie podpiszą porozumienia z Janukowyczem, gdy ten był już spakowany, by „dać nogę” do Putina;
– Hanna Suchocka nie pokazała się na zawiązywaniu Koalicji, może się wstydziła?
Potem przystąpił jeszcze Włodzimierz Czarzasty, a z nim całe SLD, za co obsobaczyły go „doły partyjne”. Przystąpiła również Partia Zielonych (faktycznie tacy „zieloni”?) mająca „w nosie” niemieckiego kornika drukarza, ale walcząca o polskiego kornika drukarza. Tacy patrioci – „pożyteczni idioci”! I przystąpiła partia „Razem”(?), „Zaraz”(?), „Teraz”? Rysiek Petru sam nie wie jak się nazywa.

Z dala czuwa nad wszystkim Donald Tusk. Ten to umie „liczyć głosy”. Potrafił też liczyć pieniądze od niemieckiej CDU (Angeli Meerkel) na Kongres Liberalno–Demokratyczny (poprzednik PO), co potwierdza Andrzej Olechowski. A mógłby do tej pory malować kominy. Z zapałem patronuje temu przedsięwzięciu idol wszystkich Polaków, Wałęsa, który okazał się kapusiem Bolkiem. Komuniści uznawali (chcieliby) Jezusa za „pierwszego na świecie socjalistę”. Strach pomyśleć co Wałęsa zrobi z Matką Boską noszoną w klapie?

PSL i Nowoczesna jeszcze się oglądają za siebie. Boją się być „przystawką”. „N.” już tego doświadczyła.

Acha, jeszcze żona Adamowicza wystartowała do PE. Zresztą, zawsze miała „lepszą głowę do biznesu od męża”. Tak się robi politykę „po trupach do celu”.

Myślą, że wspólna niechęć do polskiego rządu i PiS-u zastąpi program.

Antoni Górski

Wszystkie kierunki

Komentuj "„Koalicja Europejska, trzódka egzotyczna” – felieton Antoniego Górskiego"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: