Kiedy narodził się Jezus…

Zbliżające się Święta Bożego Narodzenia skłaniają, i chyba wszystkich (tzn. z prawa i lewa), do refleksji i także do dywagacji na temat „przyjścia Jezusa na świat”. Współcześni „mędrcy”, ale nie ci ze Wschodu, chcieliby znać nie tylko rok i dzień, ale nawet godzinę narodzin, aby móc nadać Jemu numer PESEL. Głupi, nie wiedzą, że Bóg nie da się ująć w żadne ramy.

Nie mogąc dociec dokładnej daty, współcześni magowie, argumentując; „nie wiadomo jak z tym Narodzeniem Jezusa było” (też mi argument), podają w wątpliwość sam fakt. Sieją zamęt w sercach innych.

Tacy „mędrcy” uważają też, że niepotrzebni są im nauczyciele i „pośrednicy” w poznawaniu Boga. Sami z siebie wiedzą najlepiej, a zatem i nie potrzebna jest im nauka Kościoła Katolickiego. A to jest najkrótsza droga (jeśli jeszcze nie są poganami) do neopogaństwa.

Od wieków przecież wiadomo, że człowiek może się rozwijać tylko w grupie i poprzez nią. Poprzez wspólnotę jest także wzmacniana radość przeżywania wydarzeń.

Wszystko jest jasno powiedziane w rozszerzonym „Credo”, wyznawanym właśnie z wiarą przez Wspólnotę podczas Mszy Świętej. Trzeba tylko pójść do Kościoła Katolickiego przynajmniej w niedzielę i włączyć się w tą modlitwę ze zrozumieniem: „ … I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, i stał się człowiekiem”.

Kiedy Bóg „przyszedł” na świat wielka jasność nastała. Jasne jest więc, że naturalnym czasem obchodzenia narodzin Światłości jest moment przesilenia zimowego, kiedy noc ustępuje dniowi – ciemność ustępuje jasności.

Wiemy, że to się wydarzyło w Betlejem – Domu Chleba, ale trzeba też wiedzieć za Adamem Mickiewiczem, sprzed dwustu lat, że:

„Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie,
Lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”.

Jeśli posłuchamy naszego wieszcza narodowego, to Bóg wysłucha naszej modlitwy spisanej ręką Franciszka Karpińskiego, naszego poety sprzed ponad dwustu lat:

„Podnieś rękę Boże Dziecię
Błogosław Ojczyznę miłą.
W dobrych radach, w dobrym bycie
Wspieraj jej siłę swą siłą.
Dom nasz i majętność całą
I wszystkie wioski z miastami”.

Antoni Górski

Komentuj "Kiedy narodził się Jezus…"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: