Ofensywa medialna premiera Morawieckiego ws. stanowiska Polski

W kilkunastu gazetach w kilkunastu krajach Unii Europejskiej, w wersji online i papierowej ukaże się artykuł premiera Mateusza Morawieckiego na temat zbliżającego się szczytu Rady Europejskiej. Szef polskiego rządu opisuje i wyjaśnia stanowisko naszego kraju w kontekście negocjacji budżetowych oraz mechanizmu warunkującego wydatkowanie środków od tzw. praworządności.

Premier zabrał głos w najważniejszych europejskich mediach

Artykuł premiera Morawieckiego ukazał się m.in. w mediach w Niemczech („Handelsblatt”), Hiszpanii („El Mundo”), Portugalii (dziennik „Publico”), Austrii (na portalu dziennika „Wiener Zeitung:”), na Litwie (na portalu lrt.lt), Rumunii („Ziarul Financial”), Szwecji („Dagens Industi”), a ukaże się też dziś we francuskim „Le Monde”.

Głos szefa polskiego rządu wybrzmiał też na łamach włoskiego dziennika „La Stampa”. Premier RP udzielił gazecie wywiadu, podkreślając w nawiązaniu do mechanizmu warunkowości, że „dziś ten arbitralny, politycznie motywowany mechanizm wymierzony jest w Polskę czy Węgry, ale jaką mamy gwarancję, że jutro nie zostanie wymierzony we Włochy lub w inne państwo, które nie będzie się chciało podporządkować politycznej woli instytucji z Brukseli”.

W zeszłym tygodniu wywiad Morawieckiego ukazał się w niemieckim dzienniku „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Premier mówił w nim, że „mądre prawo to takie, które jest uniwersalne, a nie partykularne” i wskazał, że „warto poważnie traktować własne zasady”.

„Duch podziału w dobie Covid-19”

W tekstach publikowanych w europejskich gazetach i na portalach premier wskazuje, że w dobie Covid-19 pojawił się w Europie duch podziału. Odnotował, iż istnieje też ryzyko, że zniweczony zostanie „ogromny wysiłek, który stoi za Funduszem Obudowy”. Zwrócił uwagę, że może do tego dojść przez słabość naszego kontynentu: „Skłonność do sporów i szukania tego co nas dzieli, a nie tego, co nas łączy”.

„Sposób, w jaki warunkowość budżetowa w zakresie praworządności ma zostać włączona do rozporządzenia, nie tylko budzi poważne obawy co do podstaw prawnych tego mechanizmu, ale także podważa zasady zaufania oraz lojalnej współpracy pomiędzy państwami członkowskimi i instytucjami Unii” – zaznaczył Morawiecki.

Wskazał, że obecne działania władz UE omijające unijne traktaty kreują stan niepewności prawa.

„Poważnym problemem i paradoksem współczesnej UE jest fakt, że pomimo ustawicznego podkreślania znaczenia różnorodności nie może zaakceptować różnorodności systemów prawnych i konstytucyjnych zakorzenionych w tradycjach różnych państw” – odnotował Morawiecki.

„Różnorodność bogactwem, a nie przekleństwem

Przypomniał, że Wspólnota składa się z różnych modeli demokracji, ponieważ europejskie narody różnią się między sobą. Wyraził przekonanie, że UE powinna dążyć do solidarności w różnorodności, bo tylko w ten sposób jej jedność będzie twórcza i dobroczynna. „Różnorodność jest przecież europejskim bogactwem, a nie przekleństwem” – dodał.

Morawiecki podkreślił, że Polska domaga się równości i poszanowania traktatów, zaś Unia nie może podważać własnych zasad, ani zmieniać ich na polityczne życzenie części państw. Dodał, że prawo dotyczące ochrony interesów budżetowych UE jest „wtórne wobec Traktatu o Unii Europejskiej, nie może więc obchodzić, zastępować, ani modyfikować zasad określonych w Traktacie”.

„Traktaty szanują i chronią suwerenność, natomiast nowy mechanizm stanowi jej pogwałcenie i poważne ograniczenie. (…) Brak zgody na taki stan rzeczy, czyli weto, nie prowadzi do osłabienia UE. To mechanizm wpisany w rzeczywistość unijnych struktur, zgodny z duchem Wspólnoty i jej demokratyczną naturą. To wentyl bezpieczeństwa niezbędny w ogóle do istnienia Unii. To metoda ochrony kompromisu i zapora przed narzucaniem woli przez aktualnie silniejszych. To potwierdzenie tego, że głos każdego państwa członkowskiego jest tak samo ważny” – dodał.

Morawiecki odnotował, że mechanizm praworządności, „zaprojektowany aby chronić respektowanie rządów prawa” przez członków, sam w sobie stanowi obejście prawa unijnego, a więc zagraża praworządności.

„Tak” dla Europy „prawdziwie zjednoczonej w różnorodności, wolnej, równej i solidarnej”

W ocenie premiera Polski mechanizm praworządności otwiera pole do niebezpiecznych interpretacji, oddając dużą władzę i uznaniowość podmiotom bez demokratycznej legitymacji.

„Nietrudno sobie (…) wyobrazić sytuację, że jakiejś sile politycznej w UE nie spodoba się reforma ustrojowa czy gospodarcza wprowadzona w danym państwie członkowskim. Wystarczy nazwać tę reformę w mediach i na forum Parlamentu Europejskiego naruszeniem praworządności i już otwiera się ścieżka do zagrożenia odcięcia od funduszy unijnych” – odnotował.

Morawiecki zauważył, że takie rozwiązanie daje duże możliwości do wywierania nacisku politycznego na przebieg spraw w polityce wewnętrznej członków UE.

„Dzisiaj ten arbitralny, politycznie motywowany mechanizm wymierzony jest w Polskę, ale jaką mamy gwarancję, że jutro nie zostanie wymierzony w inne państwo, które nie będzie się chciało podporządkować politycznej woli instytucji z Brukseli?” – zapytał retorycznie premier.

Szef polskiego rządu wyjaśnił, że polskie „nie” dla proponowanego przez władze UE mechanizmu to zarazem „tak” dla Europy „prawdziwie zjednoczonej w różnorodności, wolnej, równej i solidarnej”.

Zaznaczył, że wierzy, iż kraje UE są w stanie wypracować rozwiązanie, które szanuje literę i ducha traktatów. „Dzisiaj wszyscy mamy jeden cel i ten cel – odbudowa gospodarcza Europy – musi być dla nas drogowskazem” – podsumował Morawiecki.

Źródło: TVP Info

Komentuj "Ofensywa medialna premiera Morawieckiego ws. stanowiska Polski"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: