Elbląg: Czy wandale pozostaną bezkarni?

Nieznani sprawcy (sprawca) czerwonym sprejem wyrażają swoje negatywne myśli na chodnikach i murach. W ostatnich tygodniach napisy – dodatkowo opatrzone wulgaryzmami – pojawiły się na budynku, w którym mieści się biuro posła PiS oraz przed kościołem przy ul. Robotniczej. Teraz na bruku przed katedrą widnieje „Świecka Polska”. A to nie pierwszy akt wandalizmu, jaki dotknął tę świątynię. W kwietniu 2010 r. na jednej ze ścian dwaj mężczyźni wyrazili w wulgarnych słowach, co myślą na temat pochówku Prezydenckiej Pary na Wawelu. Do dziś nie udało się ustalić, kim byli wandale.

„Czas na sąd ostateczny. Wypier…” – taki napis pojawił się w lipcu na budynku przy ul. Czerwonego Krzyża, w którym swoje biuro ma poseł Jerzy Wilk. – Jesteśmy tym wszyscy oburzeni. Zdewastowano budynek należący do miasta. To chyba zrobiła osoba lub osoby, związane z ostatnimi protestami. Zgłosiłem sprawę na policję – grzmiał wówczas poseł Wilk.

Budynkiem administruje w imieniu miasta Zarząd Budynków Komunalnych, który usunął napis. Koszt: 600 zł.
Pod koniec lipca napis „Świecka Polska” – dodatkowo opatrzony wulgarnym komentarzem – pojawił się na chodniku przed główną bramą kościoła Matki Bożej Królowej Polski przy ul. Robotniczej. Jego usunięcie zajęło się Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, spółka podległa miastu. Proboszcz nie chciał zgłaszać sprawy policji.

Podobną decyzję podjął proboszcz parafii katedralnej, w związku z napisem, który na bruku przed wejściem do świątyni pojawił się w ubiegłym tygodniu.

– To akty wandalizmu – stwierdza Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. – Jednak aby wszcząć postępowanie, musi nas ktoś o nich zawiadomić. Wniosek powinien złożyć administrator budynku. Księża nie zdecydowali się na taki krok, co nie oznacza, że policjanci nic w tych sprawach nie robią – zapewnia. – Prowadzone są czynności operacyjne mające na celu ustalenie sprawcy bądź sprawców tych aktów wandalizmu.
Jeśli spowodowane straty są niższe niż 500 zł, sprawcy grozi grzywna w wysokości do 5 tys. zł. Jeżeli szkoda jest większa, kodeks karny przewiduje dla wandala karę więzienia do lat 5.

Trzeba go jednak najpierw ustalić i zatrzymać, a jak pokazuje doświadczenie sprzed lat, nie jest to proste. Nawet, jeśli do dewastacji doszło pod okiem kamer, a taka sytuacja miała miejsce w kwietniu 2010 r. Wówczas na murze katedry św. Mikołaja nieznani sprawcy wyrazili w wulgarnych słowach, co myślą na temat pochówku Prezydenckiej Pary na Wawelu.

– Kamera zarejestrowała dwie osoby: jedna stała na tzw. czatach, druga zaś zmierzała do ściany kościoła. Ich działanie nie było dynamiczne, dodatkowo słabo widoczne, dlatego nie zostało wyłapane od razu – wyjaśniał wówczas Krzysztof Nowacki, oficer prasowy elbląskiej policji. – Zabezpieczony został zapis z kamery skierowanej na katedrę, jak również z kamer obserwujących drogi dojścia.

Zniszczenia, jakich dokonali sprawcy, proboszcz parafii katedralnej oszacował na ok. 10 tys. zł.
– Sprawą zajmowali się policjanci z wydziału zwalczania przestępczości przeciwko mieniu. Niestety, nie udało im się wykryć sprawcy – przyznaje dziś Jakub Sawicki.

Źródło: portEl.pl

Komentuj "Elbląg: Czy wandale pozostaną bezkarni?"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: