Rok 2016 ręką kronikarza spisany

Rok 2016, dziwny to był rok w polskiej polityce. Współcześni kronikarze spod herbu WSI i Czerskiej wspominają, iż był to rok niesłychanej ilości klęsk obozu miłościwie nam panującego Jarosława Wielkiego. Klęsk, których można było uniknąć gdyby tylko lud słuchał, co rodzime zaprzaństwo rzec mu chciało.

Przeto, mając w obowiązku prawdy głoszenie, przypominamy, z czego Anno Domini 2016 powinien zapamiętany zostać.

  • Prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda podpisał ustawę medialną, która w zamyśle uniezależnia lechickie publiczne media od nacisków rządu. Na nic zdał się lament mainstreamowych kronikarzy, na nic posypywania głów popiołem – walka była skończona, media stracone i oddane Radzie Mediów Narodowych.

  • Nie doczekawszy się wyroku za wojnę, którą przeciwko narodowi wzniecili, zmarli Czesław KiszczakWojciech Jaruzelski. Ten pierwszy, jako że człek honoru, dokumenta po sobie zostawił. A w dokumentach owych stało, że Wielki Lech, to TW „Bolek”, który wiernie stał przy fortunie Totalizotora Sportowego i strzegł zobowiązań, które nadworny zwiad mu podstępnie podsunął. Czy to jego prawica zobowiązania owe podpisała? Tego dowiemy się już w roku 2017, albowiem rodzimi mędrcy tego zagadnienia rozwikłać nijak nie potrafią, choć pieczęci i podpisów Wielkiego Lecha w Rzeczypospolitej dostatek.

  • Zdradą i gwałtem na królewskim skarbcu obwołano ideę 500+, którą obóz Jarosława Wielkiego ustami Premier Beaty Szydło, jeszcze przed elekcją ogłosił. Gwałt ów, jak przepowiadano, miał się zakończyć niepowodzeniem olbrzymim i klęską sromotną. Rodzimi zaprzańcy w swoich publikatorach pieli, że owy program matki z pól do izb wygoni, przez co pracować nie będzie komu. Astrolodzy z Czerskiej publikowali statystyki przeróżne, w oparciu o gwiazdy i dane GUS, jakoby kobiety masowo pracę rzucały. Nic jednak takiego się nie stało. Kobiet siła udało się bowiem na urlopy zdrowotne z uwagi na brzemienność swoją. Jak podaje królewski GUS, w roku 2016 zanotowano znacznie więcej urodzeń niż w latach poprzednich, a bezrobocie – jak na złość – spadło.

  • Siła pielgrzymów odwiedziła błonie krakowskie, gdzie wśród pieśni i zabawy młodzież z różnych krain poznać się mogła na Światowych Dniach Młodzieży. Cały świat przyglądał się zgromadzeniu owemu z zazdrością i niedowierzaniem, albowiem śród 3 milionów wiernych, podrzucających butelki po napitkach kronikarzy TVN-u nie licząc, nie znalazł się żaden, co atmosferę wziąłby i popsował.

  • Uroczyście spocząć dano bohaterom, o których kroniki długie lata milczały. „Inka”„Zagończyk” pochowani zostali na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Ojczyzna, po 70 latach, w końcu umiała się upomnieć o swoje najwierniejsze dzieci. Rodzime zaprzaństwo uroczystość próbowało zakłócić, jednak musiało się poddać sile patryjotycznego ducha.

  • Otwarto progi Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie lud lechicki Ojczyznę Bogu powierzać może.

  • Prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej dezubekizacyjną ustawę podpisał, która przywileje odbiera tym, co na nieprawości ścieżce patryjotom zło wielkie czynili reżim Jaruzelskiego i Kiszczaka wspierając.

  • Skończyła się wszechwładza prezesa Rzeplińskiego, który to zgodność ustaw z Konstytucyją badał. Klucz decyzji, co z ustawą zasadniczą zgodne było, a co nie, Najwyższy jeno znał… oraz imć Rzepliński.

  • Z kronikarskiego obowiązku kilka słów należy o rodzimym zaprzaństwie, któremu kreatywności w głupocie i zacietrzewieniu nikt by siłą nie dorównał. Zamiast pracować dla Rzeczypospolitej dobra, szukają dla swych działań poparcia za granicą u obcych władców, co niemal Europą całą władają. Przewodzą im: Mateusz, co na dzieci alimenta nie płaci; Ryszard, co nad majątkiem własnej partyji zapanować nie potrafi; Grzegorz, który zwycięstwa ani krzty we krwi nie ma oraz Adam, nadkronikarz, co korespondentów swoich upycha w zagranicznych mediach, dezinformacji szerząc kręgi i w ludzkich umysłach spustoszenie czyniąc. Miast opisywać, ryciny zamieszczamy, albowiem tego, co robili i wygadywali, opisać niesposób.

Jeśli cokolwiek kronikarzowi umknęło, radzi byśmy byli,
aby się w komentarzach znalazło.

Pomyślności wszelkiej w nadchodzącym roku życzy redakcja
www.pisolsztyn.org.pl.

Komentuj "Rok 2016 ręką kronikarza spisany"

Skomentuj tekst

Adres e-mail nie będzie opublikowany (pozostaje do wiadomości serwisu)


*


Zabezpieczenie antyspamowe:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony
%d bloggers like this: