21 kwietnia 2017


Wspomnienia z Auschwitz

Z obozu śmierci się  nie wychodziło, jedynie przez komin, jak mówiła moja babcia Irena Romiszewska. Po przyjeździe pociągu, z bydlęcego wagonu wychodzili wycieńczeni ludzie. Dokonywano selekcji ludzi na rampach. Dla starszych, chorych i dzieci przygotowano komorę gazową.



Pytania Posła Jerzego Szmita w sprawach bieżących na forum Sejmu:

Powrót na górę strony